Audrey pisze:Super, świetne wieści. Ach te nasze koty. Muszą się bardzo długo zastanowić, zanim coś zaakceptują. Wedelek wygląda na bardzo zadowolonego :-)
Nie mogę się zgodzić i mam przeczucie, że tajgusiowa Asia też <mrgreen> Kitunia zawsze wszystko natychmiast musi obejrzeć, sprawdzić i przetestować.
Oj tak! <mrgreen>
Wedelek na słoneczku taki piękny, że nic tylko schrupać <zakochana>
Mamy taką samą zabawkę, jak ta zielona, tylko ja już pierwszego dnia musiałam piórka obciąć i dzwoneczek wyżej przeszyć <lol> a Wedelkowa taka nic nie zniszczona...
Hm... Papierki od herbaty powiadasz... Muszę wypróbować <mrgreen>
Uwielbiam Xawerego i ten jego bardzo bardzo mocno czekoladowy kolor... <zakochana> A drapak... No drapak to ma naprawdę wypasiony <mrgreen> A ja tu się zastanawiam jak się mojego pozbyć, bo za dużo miejsca zajmuje
Barlog pisze:jak ślicznie okrągły kocurro z Wedelka .Taki w sam raz do miziania i tulania o całowania z nosek nie wspomnę nawet <zakochana> <zakochana>
Właśnie to robimy,a właściwie ja ,bo Xavier przegląda mi rachunki na biurku i minę ma niezadowoloną.Ciekawe dlaczego?
Super drapaczek - czekam na wiecej zdjec Wedelka na nim :-)
Wedelek jest taki czekoladowy, ze trzymanie diety przy nim bylo by problemem, bo ciagle myslalabym o czekoladce <lol>