Karmelek pilnie prosi o wsparcie psychiczne <ok>
obcy panowie na jego balkonie skuwają tynk <diabeł> a sierotka w domu sama
siedział rano pod łóżkiem w sypialni.
czyli termomodernizacja na nasze piętro doszła. Pan od remontu obiecał się postarać nie stresować koteczka. Powiedział że mnie doskonale rozumie. Na początku pytał się czy dziecko śpi ale całkiem całkiem zachował się jak dowiedział się że to o kotka tak się denerwuję <mrgreen>
Karmelciu, trzymaj się chłopaku <serce> Bella łączy się z tobą w bólu, bo u nas wieje okropnie, a ona bardzo się boi podmuchów wiatru.
Oby jak najszybciej skończył się remont <ok>
Karmelku rachu-ciachu i bedzie zaraz po strachu :->
panowie szybko uwina sie ze swoja praca a ty bedziesz miec Bogu dzieki :-) w koncu spokoj i harmonie w domku <zakochana>
Przyszedł się do mnie przytulić jak wróciłam do domu. Wzięłam go na ręce i widzę ,że robi " żyrafę " do balkonu. No ciekawy był.
Podeszliśmy do szyby ( nie wiedziałam ,że tam jest pan remontujący) żeby zobaczył rusztowania na innych balkonach i ludzi w pewnej odległości.
Pan się wychylił i Karmelek uciekł . Ale gość powiedział że on wie, że koty takie są. No ogólnie widać życzliwy zwierzowi. Opowiadał,że robił remont u ludzi gdzie widywał kota rano i jak wychodził, na całe dnie kot znikał w szafie.
No może jeszcze Melek się przekona do tych remontów , bo ... balkon jest pierwszy a w mieszkaniu okien jest 7. No to pan będzie u nas przez jakiś czas stałym bywalcem <mrgreen> <mrgreen>