Yhh troszeczkę zaniedbaliśmy wątek o naszej koteczce, ale już się poprawiamy. Pyza ma już prawie 5,5 miesiąca i waży już ponad 2,5 kilo <mrgreen> rośnie nam mały grubasek <zakochana> ... oczy już całkowicie wyleczone po kocim katarze nie ma ani śladu, więc wreszcie Pyza cieszy się swoim kocim życiem w 100%. Pomału oswajamy ją z naszym przydomowym ogródkiem , który przypadł jej bardzo do gustu i tylko jak wyjdzie słonko każe się wyprowadzać pozniżej kilka fotek
No w koncu Pancia nam Pyzunie pokazala, tak sie nie robi
Ladniutka pyzunia i taka delikatna kotenka <zakochana>
Ciesze sie ze problemy z kocim katarem i oczkami zazegnane
Teraz juz bedzie dobrze <ok>
Dla Pyzuni
w końcu to kot BRYTYJSKI, więc zna się na zasadach savoir vivre i postanowiła nauczyć nas, że z takiego kieliszka nie pije się przez rurkę.. <lol> <lol>
Musimy też uwiecznić na zdjęciu ulubioną pozycję Pyzy na półeczce drapaka, dzięki charakterystycznemu ułożeniu nóg (tzn. tylnych łapek <mrgreen> ) dostała nowe imię: Elżbietka- od Elżbiety Jaworowicz <mrgreen> ... Ale to już w świetle dziennym obfotografujemy