Lili i Bazylek
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili
Hej dziewczynki! Chwile Nas nie było , trzeba było nadgonić robotę i dużo wyjazdów 
Jak się ma Nasza mała bohaterka??
Wspaniale, kupiliśmy lepszej jakości karmę i mokrą i suchą by mogła nabrać te zgubione pół kilo podczas naszych " jelitkowych przygód" i dzisiaj już przekroczyłyśmy 2,5 kg <tańczy> także cieszę się, że waga idzie do przodu
Kicia wróciła do szaleństw i zabaw i gdyby nie wygolona łapka i brzuś, które już ładnie odrastają to nikt by nawet się nie domyślił co przeszliśmy i że jeszcze 2 tygodnie temu nie było wiadomo czy kot przeżyję
Ja i Tż się ogromnie cieszymy, że kicia jest kontaktowa, mogłaby się bawić po całych dniach. Jedyny problem jaki mamy to jej gryzienie. Po prawie miesięcznej przerwie w zabawach kicia zaczęła traktować absolutnie wszystko jak zachęta do zabawy. Najpierw były nogi - ale udało się i już robi to sporadycznie. Teraz walczymy z rękami, bo każdy wykonany ruch powoduje że ona już się czai do zabawy. Radzimy sobie, dokupiliśmy zabawki i jest lepiej. Wiadomo wszystko wymaga czasu
Przeczesaliśmy forum i wiemy co mamy robić :>
A teraz kiciulka - ostatnio ulubionym miejscem jest okno
Ulubione miejscówki :
Nr 1 - murek z którego widać wszystkie pomieszczenia


Okno



Jak się ma Nasza mała bohaterka??
Wspaniale, kupiliśmy lepszej jakości karmę i mokrą i suchą by mogła nabrać te zgubione pół kilo podczas naszych " jelitkowych przygód" i dzisiaj już przekroczyłyśmy 2,5 kg <tańczy> także cieszę się, że waga idzie do przodu
Kicia wróciła do szaleństw i zabaw i gdyby nie wygolona łapka i brzuś, które już ładnie odrastają to nikt by nawet się nie domyślił co przeszliśmy i że jeszcze 2 tygodnie temu nie było wiadomo czy kot przeżyję
Ja i Tż się ogromnie cieszymy, że kicia jest kontaktowa, mogłaby się bawić po całych dniach. Jedyny problem jaki mamy to jej gryzienie. Po prawie miesięcznej przerwie w zabawach kicia zaczęła traktować absolutnie wszystko jak zachęta do zabawy. Najpierw były nogi - ale udało się i już robi to sporadycznie. Teraz walczymy z rękami, bo każdy wykonany ruch powoduje że ona już się czai do zabawy. Radzimy sobie, dokupiliśmy zabawki i jest lepiej. Wiadomo wszystko wymaga czasu
A teraz kiciulka - ostatnio ulubionym miejscem jest okno
Ulubione miejscówki :
Nr 1 - murek z którego widać wszystkie pomieszczenia


Okno


