Magnus i Madox
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Magnus
...wróciła biegunka, i to ze śluzem. O 7.00 będę u weta. Nie wiem jak wytrzymam. 
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Magnus
Trzymaj się kochana! trzymam za Was kciuki żeby nie było to nic poważnego! Pisz proszę na bieżąco co i jak 
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Magnus
Ogromne kciuki trzymam!

- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Magnus
Ojej, trzymam mocno kciuki za Was. Niech ta wstrętna biegunka idzie precz.
Trzymajcie się Kochani
.
Trzymajcie się Kochani
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Magnus
I ja trzymam kciuki za Magnusa 
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Magnus
<ok> <ok> <ok>
-
agnieszka9008
- Posty: 843
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Magnus
Jak tam nasz maluszek?? 
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Magnus
Trzymam kciuki ogromne <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Trzymaj się
Daj znać zaraz jak wrócicie od weta.
Trzymaj się
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Magnus
Noc dla Magnusa minęła raczej spokojnie, w przeciwieństwie do mnie. Nie zmrużyłam oka.
Polowanie na siki-nieudane
Ponieważ późnym wieczorem powróciła pół-biegunka, nie mogłam go oddzielić od kuwety. A ponieważ chodzi siusiu, i leci tylko parę kropel (lub nie), nie byłam w stanie nic zrobić.
O 7 byłam już u lekarza.
Pani wet raczej spokojnie podeszła do tematu. Poprosiłam o pobranie moczu do analizy, lecz powiedziano mi,że unikają tego rodzaju pobierania, i kazała mi przyjść jutro z pobraną przeze mnie próbką (pani wet twierdzi,ze do jutro będzie już sikał dużo lepiej). Na prośbę o badania krwi usłyszałam tylko,że przebieg choroby Magnusa jest standardowy, że po biegunce najczęstszą konsekwencją jest zapalenie pęcherza oraz krwiomocz.
Wzięłam więc kota i poszłam do innej kliniki.. i usłyszałam to samo. Że w tak standardowym leczeniu nie ma co się martwić na zapas. Wykonałam jeszcze jeden telefon, ale to co usłyszałam,to nawet nie chcę komentować. Wróciłam do mojej kliniki. Zawołałam właściciela, który powiedział aby dać kotkowi czas. Gdyby nie to,że od 16 lat jestem ich klientką to chyba bym kogoś tam udusiła. Magnus dostał antybiotyk i lek rozkurczowy.
Zapowiedziałam jednak,że jeżeli dziś będzie bez zmian to domagam się dodatkowo badań krwi. Zgodzili się lecz powiedzieli,że to tylko dla mojego spokoju ducha. Paranoja. Uwierzycie mi,że popłakałam się przez podejście lekarzy.
Tak czy inaczej, po zastrzyku u Magnusa już jest poprawa. Krwi nie ma w moczu, teraz nawet poszedł do kuwety i pięknie bezproblemowo wysiusiał się i wyszedł. Apetyt jest, temperatury brak.
Dam znać jutro jak wyniki badań moczu. Błagam wszystkie świętości, żeby mi się udało je pobrać.
Polowanie na siki-nieudane
O 7 byłam już u lekarza.
Pani wet raczej spokojnie podeszła do tematu. Poprosiłam o pobranie moczu do analizy, lecz powiedziano mi,że unikają tego rodzaju pobierania, i kazała mi przyjść jutro z pobraną przeze mnie próbką (pani wet twierdzi,ze do jutro będzie już sikał dużo lepiej). Na prośbę o badania krwi usłyszałam tylko,że przebieg choroby Magnusa jest standardowy, że po biegunce najczęstszą konsekwencją jest zapalenie pęcherza oraz krwiomocz.
Wzięłam więc kota i poszłam do innej kliniki.. i usłyszałam to samo. Że w tak standardowym leczeniu nie ma co się martwić na zapas. Wykonałam jeszcze jeden telefon, ale to co usłyszałam,to nawet nie chcę komentować. Wróciłam do mojej kliniki. Zawołałam właściciela, który powiedział aby dać kotkowi czas. Gdyby nie to,że od 16 lat jestem ich klientką to chyba bym kogoś tam udusiła. Magnus dostał antybiotyk i lek rozkurczowy.
Zapowiedziałam jednak,że jeżeli dziś będzie bez zmian to domagam się dodatkowo badań krwi. Zgodzili się lecz powiedzieli,że to tylko dla mojego spokoju ducha. Paranoja. Uwierzycie mi,że popłakałam się przez podejście lekarzy.
Tak czy inaczej, po zastrzyku u Magnusa już jest poprawa. Krwi nie ma w moczu, teraz nawet poszedł do kuwety i pięknie bezproblemowo wysiusiał się i wyszedł. Apetyt jest, temperatury brak.
Dam znać jutro jak wyniki badań moczu. Błagam wszystkie świętości, żeby mi się udało je pobrać.
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Magnus
Nie rozumiem tego. Przecież to Ty płacisz za te badania, więc masz prawo się ich domagać. Nawet jeżeli uważają, że mają rację jeśli chodzi o leczenie Magnusa, to nie powinni ignorować Twoich lęków i pobrać tą krew <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>
Kciuki za Magnusika nadal zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Kciuki za Magnusika nadal zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>