Odpoczywaj i nabieraj sił. Juz za pare dni znowu bedziesz muchy łapać
Maggie & Lily
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Maggie & Lily
Lily, słoneczko
Odpoczywaj i nabieraj sił. Juz za pare dni znowu bedziesz muchy łapać
Odpoczywaj i nabieraj sił. Juz za pare dni znowu bedziesz muchy łapać
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Maggie & Lily
Najgorsze za Wami <ok> <ok> <ok> za szybką rekonwalescencję.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Maggie & Lily
Najważniejsze, że już po wszystkim
Lily, zdrowiej szybciutko
<serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Maggie & Lily
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> wszystko bedzie dobrze 
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Maggie & Lily
Ze najgorsze za nami, to chyba pozwole sobie myslec jutro. <oops>
Lilka nadal jakas taka ospala i oczka ma - jakby okreslila moja mama - kaprawe. I w kubraczku chodzi wspak. Na szczescie nie spanikowalam, bo u MoniQ czytalam, ze Mordis tak reaguje na szelki :-) . Widok komiczny, chodz u niej zwazywszy ze to pozabiegowy kubraczek, jednak usmiech lekko mam zmacony
Dalismy sie pannom obwachac i Maggie do konca jej nie rozpoznaje, ale nie przejawia zlych intencji. Na noc rozdzielimy, jutro bedziemy dalej patrzec.
Co mnie martwi, to ze dotad Lily nie chciala nic jesc ani pic. Daje sobie czas do jutra, ale Megus jadla tego samego dnia wieczorem. No coz - kazde futerko jest inne.
Jeszcze raz dziekuje za kciukasy
Damy znac jutro co i jak. :-)
Lilka nadal jakas taka ospala i oczka ma - jakby okreslila moja mama - kaprawe. I w kubraczku chodzi wspak. Na szczescie nie spanikowalam, bo u MoniQ czytalam, ze Mordis tak reaguje na szelki :-) . Widok komiczny, chodz u niej zwazywszy ze to pozabiegowy kubraczek, jednak usmiech lekko mam zmacony
Dalismy sie pannom obwachac i Maggie do konca jej nie rozpoznaje, ale nie przejawia zlych intencji. Na noc rozdzielimy, jutro bedziemy dalej patrzec.
Co mnie martwi, to ze dotad Lily nie chciala nic jesc ani pic. Daje sobie czas do jutra, ale Megus jadla tego samego dnia wieczorem. No coz - kazde futerko jest inne.
Jeszcze raz dziekuje za kciukasy
Damy znac jutro co i jak. :-)
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Maggie & Lily
Dobrze, że już po wszystkim. Teraz trzymam ogromne kciuki za szybki powrót do formy <ok> <ok> <ok>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Maggie & Lily
Tak jak piszesz, każde futerko jest inne :-)
Szybkiego powrotu do formy <ok> <ok> <ok>
Szybkiego powrotu do formy <ok> <ok> <ok>
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Maggie & Lily
Pijemy kochana
<ok> <ok> <ok> Przesyłam pozytywne fluidy <ok> <ok> <ok>
<ok> <ok> <ok> Przesyłam pozytywne fluidy <ok> <ok> <ok>
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Maggie & Lily
Dzielna dziewczynka! żeby szybko wróciła do formy 
- Jennefer
- Posty: 999
- Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Galway/Irlandia
Re: Maggie & Lily
Biedactwo kochane
bedzie dobrze. Oby tylko wode zaczela pic. Moze tak reaguje na srodek nasenny, kazdy kociak inaczej.