Czy według was to normalne zachowanie kotka, a raczej czy wasze kociaste tez tak reagują na szczotkę?
Nie czesałam go mocno, nie miał kudłów, chciałam tylko wyczesać stare włoski, Z niego jak na krótkowłosego kotka jest mnóstwo sierści, a na dodatek gdy się go wyczesuję to wszystkie włoski latają w powietrzu i wpadają do nosa <mrgreen> :-)
Gdybym z taką szybkością czesała Misie lub Lolę to by mnie na pewno pogryzły ,robię to wolniej ,nawet psa (york)delikatniej czeszę ,ale może ktoś bardziej doświadczony sie wypowie :-)
He,he <mrgreen> i tak długo wytrzymał!
Ostrzegał ze dwie minuty, zanim zaatakował.
Churchill leci z mruczeniem na widok szczotki, a po minucie dostaję po łapach. Muszę robić długie przerwy.
Ja moim podtykam smakołyki przy czesaniu jak są grzeczne. Ale nic na siłę, gdy mają dość przerywam. Jedne to lubią inne nie. Jego wyraźnie irytuja tylne obszary może tam łagodniej i delikatnie
Moja kotka przy takim czesaniu zaatakowałaby Cię po 15 sekundach <lol> i nie przestałaby atakować jeśli byś próbowała kontynuować <lol> ! Cypisa uważam za bardzo dzielnego. Naprawdę dobrze to zniósł
uwierzcie mi, delikatnie go czesałam tylko szybko,
on zawsze się rzuca jak go czeszę;
teraz potraktowałam go szczotką z miękkimi wypustkami ale mam jeszcze taką drucianą.... <shock>