Ja bym na taki sposób nawet nie wpadła <lol> . Kąpie ją w ten sam sposób, w jaki kąpałam zawsze psy :-) . Wyjątkowo grzeczna była tym razem, naprawdę, chociaż jęczała tak, że się serce krajało... Potraktowałam ją nawet po raz pierwszy odżywką, tylko grzbiet, ale zawsze coś <mrgreen> . Bardzo lubię jej naturalny zapach, ale teraz to tak ślicznie pachnie, że nie mogę się powstrzymać, żeby jej co chwila nie wąchać i nie przytulać <lol> .mimbla pisze: [ja nie odważyłam się wkładać moich futer do stojącej wody, one się tek brzydzą namaczania, że siedzą u mnie na kolanach nie mocząc nawet łapek w brodziku, a ja zraszam delikwentów prysznicem...]
Obrażona była okropnie. Dopiero o 8 rano przyszła do nas do łóżka <lol> .
