Wiecie co?Wet nam dzisiaj powiedziała,że z tej hodowli co mamy Puchatego(Szkrabek*PL) to już 4 koty trafiły się z taką przypadłościa,że jedno z jajeczek jest nie na swoim miejscu i wg wet jest to po ojcu.
A ojcem jest WCH Him z Muzyki*PL więc jestem w szoku. <shock>
Dzisiejsza kontrola: dobrze,lekka temperaturka była-dostał zastrzyk,popsikała szwy i rany czymś.
No i co się okazało,że nasze koty są strasznie zapchlone <shock> <shock> dajecie wiarę?
Ponoć wczoraj jak wet przed operacja wygolił brzuch to stado uciekało.
Puchaty musiał załapać od kotki ze schroniska,ale przecież sprawdzały babki u weta czy jest czysta.
Innej opcji nie ma bo puchaty nie ma styczności z innymi kotami czy psami.
Oba koty dostały krople na pchły.....
A kubraczek w sumie fajny bo nie długo przyda się dla Raji jak ją będziemy sterylizować.
Biedny Puchaty... <zakochana> Trzymam kciuki, zeby wszystko sie dobrze goilo <ok>
A z tymimpchlami to pech, ale tez dobrze, ze mozna juz kropelkami dzialac. Tylko chyba wypierz tez ich miekkie poslania, zeby sie pozbyc jajeczek.
Spytaj u weta o jakiś preparat do pryskania na pchły bo i szczur może je mieć,koty śpią w łóżkach więc pościel i koce trzeba by wyprać,spryskać dywany :-)