kasia-lukasz pisze:O jest i Diunka na razie śliczny z niej zezolek już myslałam, że przy Cześkowej sesji zdjęciowej zostaniemy pominięci a tu pozytywne rozczarowanie śliczności moje
Pominięte to zostało:
1) sprzątanie
2) zakupy
3) obiad !!!!!!!!!!!!!!!!
4) jeszcze pranie na dziś było zaplanowane
No dostanie mi się od miotu C, ale oni wczoraj mieli więcej zdjęć, wiec jakoś się wyrówna Dobrze, że obiad jeszcze z wczoraj.
No sami powiedzcie, jak ja miałam nie pstrykać. Nie było czasu ustawiać dobrze ostrości na głowę, bo mała ciągle jeszcze się trzęsie, ale już można pokazać
kasia-lukasz pisze:No i na to właśnie czekałam cały dzień z pracy mnie wysiudają za to ciągłe zaglądanie na forum, ale po prostu nie umiem się powstrzymać słodka kuleczka z jeszcze małym zezkiem hehehe wygląda rozkosznie normalnie tylko ściskać i kochać i ściskać i tak w kółko
- jak na nią patrzę zastanawiam się co sie stało z szylkrecią Łajkiki, którą pierwotnie miałam wziąć z hodowli, a potem zdecydowałam się na Chesterka....Pytałam nawet ostatnio właścicieli hodiwli, ale nie mieli od niej żadnych wieści, ani zdjęć...
kasia-lukasz pisze: Dziękujemy
jaka ona już duża mam nadzieję, że ten czas szybko minie... Już mi się śniła dzisiaj hehehe jeszcze tak nie miałam żeby mi się kociaki śniły po nocach śliczny z niej puchatek i ten kremik na pysi mniam
Ania i Krzyś pisze:To naszym zdaniem najładniejszy kociak jaki zdarzył się w pani hodowli. jest boska cudna
dorszka pisze:No tak lepiej nie pisać, bo mąż też już doszedł do tego wniosku, i wojna o krok od wybuchu :kill:
kasia-lukasz pisze:Wojna?? hehehe jak będzie trzeba to będziemy walczyć
Ula pisze:Nie rozumiem o co się kłócicie?????Przecież ja mam najpiękniejszego kotka!!!!!!!!!
Ania i Krzyś pisze:
Huh...
Ale o co chodzi?
My pacyfiści
I tak naszym faworytem pozostaje Bam
Po raz kolejny stwierdzam, że mam najwspanialszych forumowiczów w całej sieci. Jesteście wszyscy cudowni, co wreszcie trzeba tu jasno i dobitnie powiedzieć, a nie ciągłe tylko koty i koty
O jaki piękny miałam dziś sen! Przyszli Kasia z Łukaszem, pooglądali, ponamawiali się, i stwierdzili, że jakaś taka mała, chuda i do niczego.... I że nie biorą.
A tak biedne dziecko musi podkradać co mu się należy. Na szczęście mięsa wciąga takie ilości, że czasami mam ochotę jej przerwać. Niektóre posiłki większe od matki, co zresztą na mojej Pannie Borgii Niteczce doskonale widać. A miała w lecie skończyć Granda i trochę Europy uszczknąć, a tu nie będzie co pokazywać