No to teraz mnie juz uspokoiliście na dobre z drapaczkiemZosiak pisze:Kathi - u nas ta fala drapaczek to byl sztal w dziesiatke. TZ kupil troszke mniejsza, przy okazji zwyklych zakupow w supermarkecie. I dzieki temu Lila nauczyla sie drapac drapaka a nie co popadnie. Kupilismy wiec drugi i postawilismy w dosc newralgicznie-obserwacyjnie centralnym punkcie domu. Maggie potrafi przelezec na nim 5-6 godzin non stop :-) Wiec mysle ze Banderaskowi tez sie spodoba :-)
Dzieki wielkie!





