Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
Sto lat i zdrówka dla Icusia z okazji urodzinek

- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
to imprezujemy
<tańczy>
Ice sto latek w zdrowiu i kociej radości

Ice sto latek w zdrowiu i kociej radości
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
Wszystkiego najpiękniejszego i dużo zdrowka
Roczek to piękny wiek <mrgreen>
Roczek to piękny wiek <mrgreen>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
To ja tam sobie u siebie w wątku świętuję, a tu kolejne urodzinki!!! 15.05 wyjątkowo obfity <lol>
Icuś przesyłam najlepsze życzenia.. niech się kociasty zdrowo chowa

Icuś przesyłam najlepsze życzenia.. niech się kociasty zdrowo chowa
- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
"Niezbyt dobrze pamiętam dzień kiedy pojawiłem się w moim nowym domu. Wszystko pachniało inaczej niż moja mama i rodzeństwo a kotka Misza była taka duża, że trochę się jej bałem chociaż starałem się być dzielny i nie pokazywać tego po sobie. Pani mnie uspokajała, głaskała i przytulała, mówiła, że od teraz będziemy mieszkać razem i ze będzie mi dobrze w nowym domu.
I tak jest. Teraz Misza nie jest już taka duża i lubię się z nią bawić. Ganiamy się w berka po całym mieszkaniu, uprawiamy biegi i skoki z przeszkodami skacząc po meblach i drapakach. Pani mówimy, że robimy hałas jak stado słoni. Ale ja nie wiem jak wygląda słoń. Może kiedyś spotkam jakiegoś w lecznicy u pani doktor? Przecież tam przychodzą różne zwierzęta. Uprawiamy też z Miszą zapasy a ja już nie przegrywam tak często jak kiedyś. Do zabawy mamy w zasadzie całe mieszkanie i balkon, chociaż ostatnio Pani zamknęła swoją szafę bo powiedziała, że nie wszyscy w domu muszą mieć futro więc nie możemy się już bawić w wykopywanie ubrań z półek. Ja lubię czasem pobawić się sam w grę „polowanie na niewidzialną mysz”. Biegam wtedy w kółko po łóżku i skaczę głośno przy tym krzycząc. Pani i Misza chyba nie znają tej zabawy bo tak jakoś dziwnie na mnie patrzą.
Poza zabawą bardzo lubię jeść i to ja w domu przypominam Pani o tym, że już czas na kolację albo przysmaki. Ponieważ wiem, że ludzie słyszą dużo gorzej niż koty to mówię do Pani głośno i powtarzam wiele razy, żeby mieć pewność że usłyszała. Najbardziej smakują mi przysmaki z suszonego mięska ale Pani mówi, że nie można odżywiać się samymi przysmakami. Czasem proszę Panią żeby poszła ze mną do kuchni i mnie pokarmiła bo nie lubię sam jeść. Poza tym jak jem z miseczki to ponoć rozwalam jak świnka. Świnki też jeszcze nigdy nie widziałem.
Jak już się pobawię i mam pełny brzuszek to idę na hamak na drzemkę. Jak jest zajęty przez Miszę to kładę się obok, ale ona nie lubi się przytulać i najczęściej przenosi się do swojego legowiska. Lubię też spać z Panią w jej łóżku. Wtedy Misza się obraża i do rana nie zagląda do sypialni. Rano robimy z Panią baranki, są mizianki po brzuszku i oczywiście głośno przypominam jej o śniadaniu.
Dziś Pani powiedziała, że właśnie skończyłem rok i jestem już dorosłym kotem ale dla niej będę zawsze jej małym kochanym kotkiem.
Ciekawe jak to jest być dorosłym?"
<serce> <serce> <serce> Icusiu kochany życzę Ci przede wszystkim żadnych wizyt u pani doktor i samych beztroskich dni <serce> <serce> <serce>
Aniu,
dziękuje że powierzyłaś mi te parę kilo mruczącego szczęścia i zamiast do dalekiej Rosji Ice Cream trafił do trochę mniej odległego Białegostoku <lol> .
Icuś jest słodkim kotkiem, który mnie rozśmiesza, rozczula i wzbudza same pozytwne emocje <zakochana> <zakochana> <zakochana>
I tak jest. Teraz Misza nie jest już taka duża i lubię się z nią bawić. Ganiamy się w berka po całym mieszkaniu, uprawiamy biegi i skoki z przeszkodami skacząc po meblach i drapakach. Pani mówimy, że robimy hałas jak stado słoni. Ale ja nie wiem jak wygląda słoń. Może kiedyś spotkam jakiegoś w lecznicy u pani doktor? Przecież tam przychodzą różne zwierzęta. Uprawiamy też z Miszą zapasy a ja już nie przegrywam tak często jak kiedyś. Do zabawy mamy w zasadzie całe mieszkanie i balkon, chociaż ostatnio Pani zamknęła swoją szafę bo powiedziała, że nie wszyscy w domu muszą mieć futro więc nie możemy się już bawić w wykopywanie ubrań z półek. Ja lubię czasem pobawić się sam w grę „polowanie na niewidzialną mysz”. Biegam wtedy w kółko po łóżku i skaczę głośno przy tym krzycząc. Pani i Misza chyba nie znają tej zabawy bo tak jakoś dziwnie na mnie patrzą.
Poza zabawą bardzo lubię jeść i to ja w domu przypominam Pani o tym, że już czas na kolację albo przysmaki. Ponieważ wiem, że ludzie słyszą dużo gorzej niż koty to mówię do Pani głośno i powtarzam wiele razy, żeby mieć pewność że usłyszała. Najbardziej smakują mi przysmaki z suszonego mięska ale Pani mówi, że nie można odżywiać się samymi przysmakami. Czasem proszę Panią żeby poszła ze mną do kuchni i mnie pokarmiła bo nie lubię sam jeść. Poza tym jak jem z miseczki to ponoć rozwalam jak świnka. Świnki też jeszcze nigdy nie widziałem.
Jak już się pobawię i mam pełny brzuszek to idę na hamak na drzemkę. Jak jest zajęty przez Miszę to kładę się obok, ale ona nie lubi się przytulać i najczęściej przenosi się do swojego legowiska. Lubię też spać z Panią w jej łóżku. Wtedy Misza się obraża i do rana nie zagląda do sypialni. Rano robimy z Panią baranki, są mizianki po brzuszku i oczywiście głośno przypominam jej o śniadaniu.
Dziś Pani powiedziała, że właśnie skończyłem rok i jestem już dorosłym kotem ale dla niej będę zawsze jej małym kochanym kotkiem.
Ciekawe jak to jest być dorosłym?"
<serce> <serce> <serce> Icusiu kochany życzę Ci przede wszystkim żadnych wizyt u pani doktor i samych beztroskich dni <serce> <serce> <serce>
Aniu,
Icuś jest słodkim kotkiem, który mnie rozśmiesza, rozczula i wzbudza same pozytwne emocje <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
Dziękuję wszystkim w imieniu własnym i Ice'a za wszystkie ciepłe słowa pod naszym adresem
ponieważ urodziny mamy blisko siebie to postanowiliśmy z Icusiem świętować cały tydzień <lol>
a że na tym forum bez zdjęć się nie obędzie.....
Icuś w sierpniu 2013

Icuś w maju 2014





:-)
ponieważ urodziny mamy blisko siebie to postanowiliśmy z Icusiem świętować cały tydzień <lol>
a że na tym forum bez zdjęć się nie obędzie.....
Icuś w sierpniu 2013
Icuś w maju 2014
:-)
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Uwielbiam takie porównania!
Uwielbiam takie porównania!
- Bond
- Posty: 94
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 20:17
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
Jaki piękny <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Misza & Ice: niebieska hrabina i śnieżny król życia
Im wiecej przebywam na tym forum tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze bylam "gluptaskiem" myslac, ze malenkie kotki sa najpiekniejsze.
Bo po pieknym kociatku Icus jest wybytnie jeszcze cudowniejszym duzym kotem <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Juz sie nie moge doczekac za dwa lata <roll>
Bo po pieknym kociatku Icus jest wybytnie jeszcze cudowniejszym duzym kotem <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Juz sie nie moge doczekac za dwa lata <roll>