Oj cudnie u Was jak zawsze. Ale szef wymiata. Nie ma to jak dostojny Pan stada, a nie tam smarki pałętające się pomiędzy nogami. Choć wyglądają ponętnie i słodko. Jadwinia rozkłada łapki a w oczkach wymowne "no co tak patrzysz, to nie do patrzenia, tylko miziaj miziaj..." <lol>
Agnieszka7714 pisze:Oj cudnie u Was jak zawsze. Ale szef wymiata. Nie ma to jak dostojny Pan stada, a nie tam smarki pałętające się pomiędzy nogami. Choć wyglądają ponętnie i słodko. Jadwinia rozkłada łapki a w oczkach wymowne "no co tak patrzysz, to nie do patrzenia, tylko miziaj miziaj..." <lol>
<rotfl> Uśmiałam się przy tych smarkach <lol> Wzrok jakim Lucek na nich patrzy rzeczywiście potwierdza, że to jest dokładnie to co o nich myśli <rotfl>
Z Jadwinią też trafiłaś Aguś w sedno, straszny pieszczoch, raz ją pogłaszczesz i przepadłaś <mrgreen> Od razu robi surykatkę, ociera się, kładzie brzuszkiem do góry... A już na widok Krzyśka dostaje kota zupełnego <lol> I co tu dużo gadać... przepadł chłopak <mrgreen> owinęła go sobie wokół palca <oops>
No leje. Cały czas od wczorajszego wieczora. Nie da się focić w takich szaroburych prawieciemnościach :-) Ale od niedzieli ma być lepiej. Specjalnie dla Was zrobimy z Leosiem i Jadwinią sesyjkę <mrgreen> I może Lucka się nawet uda... 30 maja 9 urodzinki szefa moich szefów <lol>