Dokładnie

I siatka i koty muszą pokazać, że nic się nie stanie

Choć przy tej żyłkowej to mimo zaufania do kotów, pewnie i ja bym na noc całkiem nie zostawiała otwartego balkonu.
Z kotami jak z dziećmi

nigdy nie wiadomo co im do głowy strzeli <lol>
U mnie na tej z sieci, to Kamisia się niejednokrotnie opierała siedząc na barierce i robiła z siebie taki baleronik w siatce <lol>
Taką żyłkową z zooplusa ma zamontowaną moja Ania w Warszawie i ona jest zupełnie inna i mniej odporna na wszelkiego typu "wygibasy". Więc wszystko zależy od kotów, czy mają ochotę na barierkowe spacery i opieranie się o tą siatkę, czy takie rzeczy im jednak nie w głowach. Moja Ania ma okrągłą barierkę, a to też trochę utrudnia kotu takie "wygibasy"
Ale obowiązkowo jakaś "dżungla" dla kota na balkonie musi być

wtedy nie będzie ich kusiło, do sprawdzania co jest poza barierką <ok>