Betuś pisze:Ozon <lol> <lol> <lol>
Ja dziś wysłałam zdjecia Bohuna do męża.
Po pracy pytam, i jak kot? Ładny?
A mąż odp. "Ładny. A co to za kot?"
Nasz Bohun kochanie...
Anuszka z mamą, jakby to powiedzieć, nie tworzą zgranej drużyny:)
Królowa Matka wyraźnie Nie Życzy Sobie bezpośrednich kontaktów z dziedziczką. Była łaskawa urodzić i wykarmić, teraz... powinniśmy ją oddać na pensję dla Dzikich Panien! Anuszkę oczywiście, nie Królową Matkę, która udziela łaskawej zgody na przebywanie w posiadłości, jednakże styczność przestrzenną uważa za niewskazaną i w ogóle, faux pas. Poniżej sytuacja, gdy Dzika Panna nie zastosowała się do Zasad:
Sceny jak u kotów z piekła rodem <lol> <lol> <lol>
Pomimo wartkiej akcji nie mogę oderwać oczu od koloru futra. Jest przepiękne <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Miss_Monroe pisze:Smutne, że koteczki się "nie dogadują"
Nie no, Miss - tak źle nie jest. Nie gonią się po mieszkaniu w celu wygryzienia tej drugiej autografu na futrze, po prostu Elza nie lubi stykać się z Młodą futerkiem, ot i cały ambaras.