Zycze Tobie i Twojemu malemu Z.O.O, by w koncu los sie do was usmiechnal. Troche
sprawiedliwosci na tym swiecie przeciez musi byc i zostana Wam wynagrodzone te
wszystkie trudy i przeszkody.
Mechanik nie chciał tego dziś zrobić,ale mama mu powiedziała, że MUSI, bo jutro trzeba z psem jechać, no i nie miał wyjścia hehe Tylko myślałam, że to tańsze będzie ehh;/ Kurcze od kwietnia mnie mech prześladuje.
Przecież to bliziutko Jakby co możesz na mnie liczyć, jak tylko będę miała chwilę to z przyjemnością pomogę A do Ustronia taka ładna teraz droga szybciutka <lol> <diabeł>
Wiecie, że albo mi się zdaje, albo znacznie mniej jej łzawi oczko Może kiedyś zaskoczy i przestanie całkiem. Tylko jasny szlak by trafił znowu mi zaczyna kichać. Już nie wiem czy wozić ją do weta czy tylko wziąć scanomune na tydzień, bo zimno teraz na zewnątrz. Jeszcze kataru nie zuważam tylko to kichanie