Pyza i Snusiowy Miziak Elmo
- Łatka
- Posty: 343
- Rejestracja: 23 maja 2014, 21:52
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wąbrzeźno
Re: Pyza
Śliczna kicia <serce>
Świetnie wygląda w tym znienawidzonym kubraku <zakochana>
A mam pytanie w jakim ona jest wieku bo nasza łatka ma prawię 5 miesięcy i tez chcemy ją wysterylizować musimy się z wetem dogadać o termin. Ciekawe czy też będzie taka obrażona <lol>
Świetnie wygląda w tym znienawidzonym kubraku <zakochana>
A mam pytanie w jakim ona jest wieku bo nasza łatka ma prawię 5 miesięcy i tez chcemy ją wysterylizować musimy się z wetem dogadać o termin. Ciekawe czy też będzie taka obrażona <lol>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Pyza dzisiaj kończy 9 miesięcy <zakochana>Łatka pisze: A mam pytanie w jakim ona jest wieku bo nasza łatka ma prawię 5 miesięcy i tez chcemy ją wysterylizować musimy się z wetem dogadać o termin.
Ciekawe czy też będzie taka obrażona <lol>
Myślę, że im szybciej tym lepiej- również dla was, my czekaliśmy na pierwszą rujkę, ale się nie doczekaliśmy <lol>
Zresztą mądrzejsi od nas nam radzili, że nie ma to większego sensu
Obraza i foch jest praktycznie gwarantowany <lol>
Sprawdziliśmy tę opcję, ale kuweta była puściutka po nocy, więc chyba nie o to chodziło... Po prostu się bidulka wystraszyła kocura, taka nasza boidoopka kochana to <zakochana> <zakochana>Betuś pisze:Moim zdaniem bardzo sie wystraszyła i stad ta niespodzianka w rozecie.
Chyba, ze chciala cos zostawić w kuwecie, ale sie przyczepilo...
Po jednorazowym incydencie trudno powiedziec.
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Byliśmy u weta
Brzuszek wygląda pięknie, jeden strupek został, bo go już zdążyła potraktować językiem <roll>
Incydent bobkowy się nie powtórzył, więc widocznie zareagowała tak na kocura
Kubraczek zdjęty, kot szczęśliwy, a ja smutna, bo skończyły się dwugodzinne przytulanki
Incydent bobkowy się nie powtórzył, więc widocznie zareagowała tak na kocura
Kubraczek zdjęty, kot szczęśliwy, a ja smutna, bo skończyły się dwugodzinne przytulanki