yamaha pisze:Uwielbialam Gabrynie z ta "chlopieca" fryzurka <zakochana> <roll>
Wiec napisze : szkoda, ze odrosly <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Tylko jej Haneczko tego nie mow <lol>
Nie powiem, bo ona jest teraz wiesz... Rainbow Dash, a Rainbow Dash to ma włosy... tfu! grzywę to wiesz pokąd... <mrgreen>
Betuś pisze:mój Boże są PRZEPIĘKNE <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Beate pisze:Pal licho męża , zostaw go Jadźce <lol>
Jak bym tak zrobiła jakby taki amant czekał na mnie w łóżku <lol>
tymabri pisze:Steskniłam się za fotami Twoich futer... Piękne jak zawsze <serce> <serce> <serce>
Dzięki dziewczyny

Trochę nas nie było, bo 1. udało nam się pojechać na kilka dni tylko we dwoje do naszych ukochanych Chałup 2. 2 dni po naszym powrocie Gabi zachorowała na ospę, co dało nam zajęcie na kolejne 2 i pół tygodnia

Chyba tylko dzięki tym Chałupom daliśmy radę z tą gencjaną i małym marudersem, który wcale nie chciał siedzieć w domu, czemu się wogóle nie dziwię bo przecież lato jest <diabeł> I już wogóle niefajnie jest mieć całe ciało swędzące w lecie <diabeł>
Pięknie, przepięknie było, puściutko... Bardzo polecam Wam Chałupy w połowie czerwca i na początku września. Pusto i pięknie <mrgreen>
Ten mały czarny człowieczek z żółtym kite'em to mój mąż <mrgreen>
Przepraszam za te zdjęcia "niekocie"... Nie mogłam się powstrzymać, bo w sobotę jedziemy znowu i już siedzę jak na szpileczkach i już tylko o tych Chałupach myślę <mrgreen> Tym razem calutkie dwa tygodnie <tańczy>
Koty zostają jak zwykle pod troskliwą opieką ukochanej babci Tosi, za którą Jadwinia po prostu przepada! Trochę jestem zazdrosna, bo z nami Jadwinia nie śpi w łóżku, przychodzi tylko na poranne mizianko, a babci Tosi wpasowuje się pod paszkę "tak mnie tim łebkiem tląca, tląca, słodzinka malutka kochana moja" <diabeł> i się całują po pysiach <lol>
Jeden taki pręgowany

ze "slodzinką kochaną babuni" pod spodem :-)
Ściskamy Was gorąco!