<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Àle mu chochliki w oczach widac <lol>
Nigdy nic nie wiadomo, bo Michalina nie śpi w trakcie podróży. Tzn na pierwszej czerwcowej wycieczce spał raptem 1,5 godziny, reszta to były jęki nudy, 3 postoje, bo mały dostawał ataków histerii w samochodzie. Nie pomagały ulubione autka, wygłupy matki, książeczki, bajeczki na tablecie. Przy 7 godzinie jazdy ja dostawałam histerii <lol>manita pisze:Jak to mówią? Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka? Za trzecim razem Michaś sam auto nad morze będzie chciał prowadzić





