Wielkość i waga brytyjczyków

Pytania i problemy dotyczące tej konkretnie rasy.
Emerald Mist*PL
Hodowca
Posty: 47
Rejestracja: 07 wrz 2010, 20:45
Hodowla: Emerald Mist*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Leszno
Kontakt:

Post autor: Emerald Mist*PL »

Nasze (BRI ns 11) też są małe ...
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Post autor: kinus »

mimbla pisze:Pointy są mniejsze i lżejszej budowy. Mój półtoraroczny Iggy nie przekracza 5ciu kilo, chociaż jest już dośc okrągły ;)
nie zawsze, nie ma reguly :)
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Martinee pisze:Czy waga 3.6 kg u 7 miesięcznego brytka jest ok ? Czy to za mało ?
Mi Dante też tak wolno rośnie,a raczej nabiera. Dopiero doszlismy do 4kilo,a dlugo było 3,7 właśnie. Głowa do góry. Kot może później nabierać.
Ja się już nie zamartwiam,bo mam dużego ale lekkiego kota <lol>
Wnioskuję,że waga nie idzie zawsze w parze z wielkością. Widziałam dwuletnie brytki,wielkości mojego.. Tylko głowę ma maluśką,dziecięcą jeszcze, ale miejsce na nabieranie jest, znów urósł,więc napewno będzie czas na wszystko.
Za to widziałam pointy i małe i ogromne,więc z reguły są drobniejsze,ale są wyjątki.
Tak też moje ns11, dobijamy 3kilo,widzę jak zmężniał,więc babsko miało rację,kocur dawał dzieciory ładnej budowy.I czuć klopsisko.
Wiem,dzięki Wam i rozmowom z hodowcami,że każde kocio rosnie w swoim tempie,tego nie przeskoczymy,możemy jedynie bardzo dbać o zdrowie i rozpieszczać doopki <diabeł>
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

o rety temat rzeka...
Taki mój Robson na ten przykład, był czas że zapowiadał się na olbrzyma (jak był jeszcze nieletni..) a teraz to skaranie boskie... Wyjechał na Tymczas i ciut się polepszyło, wrócił z Tymczasu i nadal bida z niego, siara pisać ile waży. Ja nie wiem co na niego ma zadziałać, po prostu jest szczypior, głowa mała, doopka chuda, apetyt taki se... ja nie wiem... już chyba wolałabym go odchudzać niż patrzeć na te kości i futro. Ale co zrobić? Czekamy... karmę dostaje kaloryczną, z mokrym wybrzydza, past jeść nie chce. I nie ma zmiłuj się, ani prośbą ani groźbą. U weta byliśmy - zdrowy. Tylko mu się rośnięcie zatrzymało.

Przepraszam, ale musiałam się troszku wyżalić... ;-(
Awatar użytkownika
dobrochna
Hodowca
Posty: 52
Rejestracja: 31 mar 2010, 14:14
Hodowla: Aydindril*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Post autor: dobrochna »

Moja Loko, też w pewnym momencie na dłuższy czas zatrzymała się w rozwoju jeśli chodzi o budowę(przez hormony) i w tej chwili jest lżejsza od reszty swojego rodzeństwa o ok. 1kg, waży 3.4kg(10 miesięcy) :-(
Choć widzę od ostatniego czasu, że głowa robi się jej coraz pełniejsza i w końcu uszy zaczynają się trochę rozłazić na boki. <klaszcze>
Awatar użytkownika
dźinx
Hodowca
Posty: 191
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
Hodowla: Magic Galaxy*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: dźinx »

MONIKO :hug: :roza:

Mój Maluch, waży tyle ile jego mama i tak już pewnie zostanie :->

Jest niewielka, ale za to serce ma ogromne!!
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

Magda, wiesz, żeby Robin jeszcze był po prostu mały a kompaktowy, to luz... A po nim widać, że jest długi i powinien być bardziej "krępy", a jest zwyczajnie jak na razie pałąkowaty...

Ale może jeszcze się wyrobi chłopak <roll>
Awatar użytkownika
lakshmi
Hodowca
Posty: 162
Rejestracja: 09 mar 2009, 10:55
Hodowla: Underleyhall*PL
Kontakt:

Post autor: lakshmi »

Lonio, który pewnego dnia postanowił zadbać o figurę, napotkał na mój stanowczy opór w tej materii.
Jestem paskudna, ale bydlak 2x dziennie dostaje strzykaweczkę dwudziestkę mieszanki: calopet, convalescence i feline milk. W misce - non stop RC OUTDOOR.
Cztery koty, w tym Gina, powinny natychmiast na odchudzanie pójść, za to kocur wygląda jak się patrzy i waży 6kg 'już-nie-chudego szczypiora'.
Awatar użytkownika
dźinx
Hodowca
Posty: 191
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:44
Hodowla: Magic Galaxy*PL
Płeć: Kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: dźinx »

Moniko!

Daj mu czas. Ja się nie znam na rozwoju kocurów, kotek też jeszcze słabo :->, bo miśki mi na razie nie rodziły :-P , ale jak piszesz- Może się wyrobi. Jest jeszcze młody :kotek:
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Post autor: Monika »

Hym... może ja też zacznę tak jak Dorota piszesz, strzykawką na siłę? Był czas, że Robin ładnie Calopeta wciągał bez przymusu, ostatnio bunt... Najwyżej znienawidzi mnie za te praktyki siłowe. A z drugiej strony może i tak ma, że potrzebuje więcej czasu... Popróbuje.
Zablokowany