Xavier vel Wedel & Ives

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Betuś »

A ja trzymam kciuki za poprawę finansów <ok> <ok> <ok>
Beatko, złotko i srebro powiadasz? Teraz to sie nie wykrecisz. Koniecznie musisz u mnie kawe wypić. :-)
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Szopi »

Sonia pisze:Ale ekstra drapaczek wyszedł i Wedelek jaki zadowolony :ok: :kotek:
Beatko takie gadanie się źle kończy, tak że teraz to masz już przerąbane <lol> <lol> <lol>
To ja w takim razie pierwsza obstawiam, że to małe cudo to się pewnie u Szopi urodzi za chwilkę <mrgreen> Zgadłam?
Plotkary paskudne <lol> :hammer: Tak na marginesie otrzymałam dopiero badania genetyczne Baby i mam niespodziankę i to taką, że czarna rozpacz u mnie nastąpiła <diabeł> nigdy nie będę miała swojego wymarzonego koloru poincika po Baby. Ale dość o nas :hammer:

Beatko, prędzej, czy później czekoladek będzie miał fajnego kompana i Ty już najlepiej wiesz kiedy to będzie i w jakim umaszczeniu będzie to cudo. Trzymam za Was kciuki <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Sonia »

No co? A kto wciąż do pręgowanych czekoladensów wzdycha? <mrgreen>
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Szopi »

Sonia pisze:No co? A kto wciąż do pręgowanych czekoladensów wzdycha? <mrgreen>
Nic na ten temat nie wiem <lol> nie znam takich <diabeł>
Beatko, ratuj sytuację, napisz, że rozważasz jakiegoś łysola, jak Sonia <mrgreen>
Tak z ciekawości zapytam - jaką macie pogodę w tej Skandynawii?
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Beate »

Łysole mogę podziwiać u innych ,jestem na 1000% ukierunkowana na futro,a zdania łatwo nie zmieniam <mrgreen>
Szopi od trzech dniu upał zelżał i jest przyjemnie ,ciepło z wiaterkiem.W nocy chłodno,teraz to można żyć.Nawet Xavier teraz mniej sypia ,a więcej biega :-)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: yamaha »

Ja jak Sonia, stawiam na poincika z czekoladowymi pregami <lol>

Szopciu : a o jakim Ty kolorku marzylas ?
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Beate »

yamaha pisze:Ja jak Sonia, stawiam na poincika z czekoladowymi pregami <lol>

Szopciu : a o jakim Ty kolorku marzylas ?
Może o Bri j 21 33 ?
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: AgnieszkaP »

Beatka od zawsze wzdychała do Leośka naszej Hann <mrgreen> W sumie nie ona jedna ;-))

Świetny drapak :ok:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Beate »

Tak dziewczyny Bri b 21 33 ,Bri bs 21 33 ,Bri h 21 33 to moja miłość <serce> <serce> <serce> :-)
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Xavier vel Wedel

Post autor: Szopi »

mamy podobny gust, skoro podoba Ci się Bri b 21 33, to zapewne także Bri n 21 33? i Bri ns 21 33?
O taki dla przykładu:
Obrazek

Nie mówię o konkretnym kocie i jego typie, ale o kolorze.
Nie Bri j 21 33 z pewnością u mnie nie będzie, choć to wiem dopiero od niedawna, Bounty była j 21 33, choruję na coś innego, ale też na n 21 33, uwielbiam podobnie jak Ty Beatko b 21 33, ale równie mocno, n 21 33, te ciemniejsze paseczki dodają takiego charakterku <serce>
Z drugiej strony kolor kolorem, ale czasami coś nam zaczyna pikać w serduchu do misia w kolorze, którego kompletnie nie bierzemy pod uwagę, tak było choćby z moją Allurką, nie chciała się miziać, podczas wizyty w hodowli miała mnie w głębokim poważaniu, dodatkowo w planach miałam czeko-pręgę, a ostatecznie wróciłam z niebieską Allurką, no takie życie.
Zablokowany