Sir Newton i cyn-Amonek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
NutkaBri
Posty: 47
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:06
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Sir Newton

Post autor: NutkaBri »

WITAMY
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton

Post autor: cheshire »

Dzięki dziewczyny :-)
Newtonek był dziś na pierwszym szczepieniu ze mną i był baardzo dzielny - główkę wsadził mi pod rękę i jak zawsze myślał chyba, że go nie widać <gwiżdże> A pan weterynarz mówił do niego per "piękny kocie" <mrgreen>
Ja byłam mniej dzielna - nadziałam się na coś przy zawracaniu. Uciekłam od razu nie sprawdzając na co i co się stało, cała się trzęsłam - pierwsza stłuczka, masakra... Nadmienię, że było to auto teściowej <strach>
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Sir Newton

Post autor: elwiska3 »

:kotek: dla dzielnego Newtonka

A auto teściowej <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże> udawaj że nic nie zauważyłaś <mrgreen>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Sir Newton

Post autor: Sonia »

Dzielny kotuś :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Sir Newton

Post autor: Becia »

elwiska3 pisze:A auto teściowej <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże> udawaj że nic nie zauważyłaś <mrgreen>
Dobra rada <rotfl>
Awatar użytkownika
Mion
Posty: 220
Rejestracja: 15 sie 2014, 19:07
Płeć: k
Skąd: Warszawa

Re: Sir Newton

Post autor: Mion »

cheshire pisze:Dzięki dziewczyny :-)
Newtonek był dziś na pierwszym szczepieniu ze mną i był baardzo dzielny - główkę wsadził mi pod rękę i jak zawsze myślał chyba, że go nie widać <gwiżdże> A pan weterynarz mówił do niego per "piękny kocie" <mrgreen>
Ja byłam mniej dzielna - nadziałam się na coś przy zawracaniu. Uciekłam od razu nie sprawdzając na co i co się stało, cała się trzęsłam - pierwsza stłuczka, masakra... Nadmienię, że było to auto teściowej <strach>
Brawo! Mnie czeka szczepienie Kiruni w niedzielę, już się cała trzęsę <shock>
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton

Post autor: norka »

cheshire pisze:Dzięki dziewczyny :-)
Newtonek był dziś na pierwszym szczepieniu ze mną i był baardzo dzielny - główkę wsadził mi pod rękę i jak zawsze myślał chyba, że go nie widać <gwiżdże> A pan weterynarz mówił do niego per "piękny kocie" <mrgreen>
Ja byłam mniej dzielna - nadziałam się na coś przy zawracaniu. Uciekłam od razu nie sprawdzając na co i co się stało, cała się trzęsłam - pierwsza stłuczka, masakra... Nadmienię, że było to auto teściowej <strach>
ale "twardziel" z Newtona...mam nadzieje że to rodzinne :->

a stłuczkę to chyba większość kierowców w życiu zaliczyła...kiedyś musi być ten "pierwszy raz"....tylko masz większy stres bo to auto teściowej,zależy jak do swojego autka podchodzi i jaką jest teściową.
Ja machnęłam tylko ręką i jeszcze pocieszałam narzeczoną syna jak wgniotła nasz samochód (ale to stara bryka nie było nad czym płakać <mrgreen> )
najważniejsze że nic się Tobie nie stało...
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Sir Newton

Post autor: beev »

norka pisze:
cheshire pisze:Dzięki dziewczyny :-)
Newtonek był dziś na pierwszym szczepieniu ze mną i był baardzo dzielny - główkę wsadził mi pod rękę i jak zawsze myślał chyba, że go nie widać <gwiżdże> A pan weterynarz mówił do niego per "piękny kocie" <mrgreen>
Ja byłam mniej dzielna - nadziałam się na coś przy zawracaniu. Uciekłam od razu nie sprawdzając na co i co się stało, cała się trzęsłam - pierwsza stłuczka, masakra... Nadmienię, że było to auto teściowej <strach>
ale "twardziel" z Newtona...mam nadzieje że to rodzinne :->

a stłuczkę to chyba większość kierowców w życiu
zaliczyła...kiedyś musi być ten "pierwszy raz"....tylko masz większy stres bo to auto teściowej,zależy jak do swojego autka podchodzi i jaką jest teściową.
Ja machnęłam tylko ręką i jeszcze pocieszałam narzeczoną syna jak wgniotła nasz samochód (ale to stara bryka nie było nad czym płakać <mrgreen> )
najważniejsze że nic się Tobie nie stało...

Niezle podejście :haha: :haha: :haha:
Awatar użytkownika
cheshire
Posty: 782
Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton

Post autor: cheshire »

norka pisze: ale "twardziel" z Newtona...mam nadzieje że to rodzinne :->
Na pewno :-) A kastracja jeszcze przed Wami? Bo to również bezproblemowo, kotek nawet osowiały nie był i chciał od razu w domu skakać :-o
norka pisze: Ja machnęłam tylko ręką i jeszcze pocieszałam narzeczoną syna jak wgniotła nasz samochód (ale to stara bryka nie było nad czym płakać <mrgreen> )
najważniejsze że nic się Tobie nie stało...
OMG, jesteś moją teściową???? <strach>
Bo zadzwoniła do mnie i pocieszała, wręcz się ze mnie śmiała, że się tak przejęłam i stwierdzila, że nalepi nalepkę - bo zrobiłem właściwie tylko nie taka dużą dziurę w zderzaku i lekko go obtarłam. No i ciągle, ze najważniejsze, że mi nic się nie stało <roll>
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Sir Newton

Post autor: norka »

nie takie teściowe straszne...co?... <mrgreen> <mrgreen>
Zablokowany