PyzowePany,
z super hiper wypaśnymi aparatami jest tak:
jak twój kot ma fajną i pocieszną pozę i chcesz mu zrobić zdjęcie, to jak tylko pójdziesz po swój wypaśny aparat (nie wspominając już o zapięciu do niego lampy i takich tam), to właśnie wtedy kot pójdzie za tobą zobaczyć, co też ciekawego poszłaś zrobić <zły>
Przetestowane i sprawdzone.
My mamy coś takiego:
Link do bloga izbkp
Stawiamy toto na małym statywie, gdzieś koło miejsca, gdzie kot lubi się wykładać. Aparat komunikuje się z telefonem przez Wifi. Nie ruszając się z kanapy, uruchamiamy aplikację i robimy kotu zdjęcie.
Lustrzanka to może nie jest, więc dobrze jest robić zdjęcie lub nagrać film przy świetle dziennym. Ale jest wyposażony w matrycę Exmoor, czyli tą mało szumiącą, więc daje radę.
Oczywiście uzywanie aparatu w warunkach terenowych (na wycieczce) jest dość upierdliwe.
Treba go doczepić do telefony, odpalić w telefoni wifi, włączyć aplikację, włączyć aparat ... i twój obiekt juz sobie pójdzie <mrgreen>
Filmik z poidełkiem był robiony tym aparatkiem.