Ozzy i Iggy
- HiddenTiger*PL
- Hodowca
- Posty: 50
- Rejestracja: 20 maja 2010, 17:26
- Kontakt:
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
- Martinee
- Posty: 128
- Rejestracja: 05 wrz 2010, 20:14
http://images39.fotosik.pl/353/9a1b4cfb4cf47b3dmed.jpg Mam nadzieje ,że Dexter będzie równie piękny <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Wstyd i hańba! <diabeł>SkoczekPL pisze:mimbla Osz jak ja mogłem przegapić że Ty też masz czekoladensa!!!! <shock>
Boski/e oba ale czekolada............. mrrrrrrrr
Mój czekoladens nie jest może tak renomowany, jak Twój.
Ale Melman zasługuje na znacznie obszerniejszy wątek, mam nadzieję, że będzie więcej zdjęć obu madagaskarczyków teraz, zobaczysz, jakie głupoty, warte uwiecznienia, będą wyczyniać. A ja będę miała kolejny watek do regularnego poczytywania
-
SkoczekPL
- Posty: 64
- Rejestracja: 09 sty 2010, 22:06
Pewnie masz rację ale jedno ale
Melman jest z nami nie dla tego że jego ojciec jest taki jaki jest
ale dlatego że jest czekoladą.
Kiedyś mój syn zapytał żony - Mamo czy mogę mieć kotka ?
Ona na to: jasne, brązowego.
Ona myślała że zrobiła dziecku żart <rotfl>
I to był jej "błąd"
Kornel przyszedł do mnie i powiedział - mama się zgodziła na brązowego kota...........
Ale faktycznie może to kiedyś opiszę ;)
Głaski dla Twoich futerek
Kiedyś mój syn zapytał żony - Mamo czy mogę mieć kotka ?
Ona na to: jasne, brązowego.
Ona myślała że zrobiła dziecku żart <rotfl>
I to był jej "błąd"
Kornel przyszedł do mnie i powiedział - mama się zgodziła na brązowego kota...........
Ale faktycznie może to kiedyś opiszę ;)
Głaski dla Twoich futerek
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Oj ironia <lol>Bibi pisze:Mój czekoladens nie jest może tak renomowany, jak Twój.
No kurka, nie moge!?Co to ma znaczyc? To dzieki temu "nie renomowanemu" panu zaczelam myslec o drugim ogonie.On jest swietny.
Dzisiaj podczas spaceru po plaży TŻ wspominał z rozrzewnieniem, jak mu reklamowałam Ozziego przed zapadnięciem decyzji czy po niego jedziemy, czy nie, pokazując mu zdjęcia ojca Melmana <lol> "Ale mnie ściemnilaś!" powiedzial i rechotał, bo niby Ozz jak dorośnie, miał być jak Egoiste Junior <lol>
Właśnie przeczytałam na stronie Jarzębinowego Uroczyska, że Sobek został zarezerwowany przez Irlandię i pewnie pojedzie tam przekazywac dalej swoje geny... Szkoda...
No a ja tam uważam, że nie ma takiego drugiego kakaowego kota, jak mój Ozz. Jest wspaniały, nikt tak nie je torby z Ikei jak on! <zakochana>
[właśnie Ozz zasłonił cały ekran mojemu TŻtowi i spowodowal, że bohater gry, w którą TŻ grał, zakończył swój żywot. Myślalam, że będzie jakieś kotobicie, albo krzyki, a tu TŻ się pochyla nad Ozzem i czule przemawia, jak to go rozproszył taki cudny, puchaty czekoladens <lol> ]
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Za każdym razem, gdy gruntownie posprzątamy i odkłaczymy mieszkanie, a koty wydają się być rozleniwione weekendem, scenariusz jest ten sam:
Lekkie zaczepianie przy drzemce.

Coś, co pozornie wygląda na przytulanki...

..zmienia się w wymianę ciosów karate [zwróćcie uwagę na to kopnięcie! Czak Norris się chowa!]

a potem już tylko klaki fruwają w powietrzu. Naruszone futro wypada potem przy każdym kroku i zastępnego poranka po sprzątaniu nie ma śladu...

Lekkie zaczepianie przy drzemce.

Coś, co pozornie wygląda na przytulanki...

..zmienia się w wymianę ciosów karate [zwróćcie uwagę na to kopnięcie! Czak Norris się chowa!]

a potem już tylko klaki fruwają w powietrzu. Naruszone futro wypada potem przy każdym kroku i zastępnego poranka po sprzątaniu nie ma śladu...

