Zgadzam się, ale ... u nas występuje "dodatkowy element stresujący" czyli .... Magda <oops>
Ona niestety wszystko robi "na raz" i szybko, bo już ma następne plany
To i stres się pogłębia
Szczęście jest takie, że nie kąpiemy ich często ... To była pierwsza w życiu kąpiel BuBu, Dylana może 3-4, a pozostałe jeszcze nie były kąpane nigdy <gwiżdże>
Wstyd, ale nie było takiej potrzeby <roll>
Ale tym razem nie było źle
Może kiedyś ktoś wymyśli myjnię dla kotów( przypuszczalnie zostanie bogatym człowiekiem) <mrgreen>
Ja chętnie bym poznała takiego samokąpiącego kota <pokłon>
Ważne jest , że nie zauważyłam po kąpieli poważniejszych zmian w psychice u tych wykąpanych, no i może też u tych kąpiących <gwiżdże>
Do akcji "puder" u Dylana przysąpimy przed wystawą
Nie będę komentowała tego "spa" bo mi same brzydkie słowa po głowie chodzą.
Złapałabym właściciela tego biedaka i wsadziła tam tak na pół dnia, niech też powalczy o życie i poczuje co to strach.