Kąpiel kota
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
-
Emerald Mist*PL
- Hodowca
- Posty: 47
- Rejestracja: 07 wrz 2010, 20:45
- Hodowla: Emerald Mist*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Leszno
- Kontakt:
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Mam pytanko, ponieważ od wszystkich kociarzy słyszę "kota się nie kąpie, a tym bardziej nie wykręca" a tutaj widzę, że jednak kąpiel istnieje. Czy kąpiecie tylko kotki wystawowe aby były piękniejsze? Ja mam kota na kolanka i nie wiem czy jest taka potrzeba, to mój pierwszy mruczuś, ale wydaje mi się, ze jego sierść jest taka właśnie trochę tłustawa i często drapie po podłodze jak kura po ziemi. Wykąpać go? Generalnie wody się nie boi bo wicznie wkłada mi główkę pod kran, ale jak dochodzi do mycia łapek to biadoli jakby go ze skóry obdzierali.
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Ja tam kąpię i nic złego się kociakom nie dzieje :-) Teoretycznie kota kąpać nie trzeba zbyt często, bo z natury bardzo skrupulatnie dba o swoje futerko sam. Jednak zdarzają się sytuacje, kiedy kąpiel jest wskazana, np gdy pochlapie sobie portki, lub gdy futerko zostanie jakoś zabrudzone.
Najlepiej by było, gdybyś poprosiła kogoś do pomocy przy kąpieli. Samej jest trudno opanować zwierzę i jeszcze uważnie go kąpać ( by nie nachlapać do oczu i uszu)
Najlepiej by było, gdybyś poprosiła kogoś do pomocy przy kąpieli. Samej jest trudno opanować zwierzę i jeszcze uważnie go kąpać ( by nie nachlapać do oczu i uszu)
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Alicii kapac nie probowalam, chociaz przyznam, ze mnie kusi <diabeł> Nie wiem tylko, czy to ciekawosc, czy masochizm <mrgreen>
Moja persjanke, sp. Nelly, kapac probowalam raz, przygotowalam wszystko jak trzeba, wanny nie mamy, wiec "zabieg" mial sie odbyc w brodziku. Nie wiem jak to sie stalo, wiem tylko, ze stalo sie szybko. Nelly smignela jak blyskawica, ja probujac ja zatrzymac posliznelam sie i wpadlam do brodzika. Efekt byl taki, ze ja bylam mokra, lazieka byla mokra i tylko Nelly wyszla sucho z calego zamieszania. <lol>
Malzonek w kapieli pomagac nie zamierza, bo on, cytuje, "kota torturowal nie bedzie".
Moja persjanke, sp. Nelly, kapac probowalam raz, przygotowalam wszystko jak trzeba, wanny nie mamy, wiec "zabieg" mial sie odbyc w brodziku. Nie wiem jak to sie stalo, wiem tylko, ze stalo sie szybko. Nelly smignela jak blyskawica, ja probujac ja zatrzymac posliznelam sie i wpadlam do brodzika. Efekt byl taki, ze ja bylam mokra, lazieka byla mokra i tylko Nelly wyszla sucho z calego zamieszania. <lol>
Malzonek w kapieli pomagac nie zamierza, bo on, cytuje, "kota torturowal nie bedzie".
-
Emerald Mist*PL
- Hodowca
- Posty: 47
- Rejestracja: 07 wrz 2010, 20:45
- Hodowla: Emerald Mist*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Leszno
- Kontakt: