piękny Benteyek i cudne szelki tez mi te kwiatki się w oczy rzuciły
ja wczoraj kupiłam Morisowi szelki i założyłam i na tym się zakończyła przygoda spacerku Moris się wywrócił na plecy, gryzł wszystko co było w zasięgu jego ząbków
Byłam rano z Harrym Kotterem <lol> u weterynarza na wizycie kontrolnej. Miałam się pojawić na początku tygodnia, ale po pracy od razu jadę na zajęcia do dzieciaków i w domu jestem dopiero po 20. Na szczęście nic złego się nie działo, a rana się nie powiększała także na spokojnie pojechaliśmy dzisiaj. Główka Bentusia wygląda lepiej, a rana zarasta futerkiem, choć nie ma pewności, że zarośnie całe łyse miejsce. Dla mnie nie ma to znaczenia, najważniejsze, że to nic poważnego.