Wiec zeby wiecej nie gadac od razu przejde do zdjec 8-)
Maggie w swoim nowym lezanku - czyli niestety okrutnie przez nas nazywana… parowa w hot-dogu <lol>

Lilunek za to woli wlazic wyzej

I jeszcze wyzej (z nizszej komody przeskakuje na wyzsza a odleglosc miedzy nimi nie jest mala!). Czesto sie smiejemy, ze dostalismy " podrobke" brytka. Wiem, ze wszystkie koty lubia chodzic wysoko, ale Lila jest chudziutka (nie przebila 4kg) i skoczna, ze kontrast pomiedzy nia a Maggie jest wielki.

Bo Maggie w tym czasie bedzie sobie odpoczywac na kanapie :-)

I tak sie wlasnie moim dziewczynkom dobrze zyje :-)

Pozdrawiamy serdecznie wszystkie Cioteczki i ducha Yamahy <lol>