A zdjęcie z czekającymi w oknie kotami
Soniu, tak Ci współczuję z karmieniem Tamiego. Wyobrażam sobie co czujesz. Ja jak mam zabrać jedzenie Magnusowi na całą noc przed badaniami, to mi serce pęka jak on szuka miseczki. Bardzo mocno trzymam kciuki, aby taka waga Tamisia nie była dla niego problemem zdrowotnym! Jestem z Tobą całym sercem.
No a zdjęcia nakolankowe, tak jak Yam, udaję,że nie widzę
I rada dla Audrey:Nie patrz! <lol>