ujęcie jak na ślubnej fotografii <mrgreen>
fajna z nich para
moje futra tylko czekają pod drzwiami jak przychodze do domu i pchają się na klatkę, kiedyś Ice od razu grzał na 4 piętro teraz ogranicza się do wycieraczki <lol> ale jak drzwi zamknięte to nie miaukolą
Ten duecik nigdy przenigdy mi się nie znudzi <mrgreen> <mrgreen>
Mogę na nich patrzeć godzinami <zakochana> <zakochana>
Aż sobie przejrzę pierwsze strony waszego wątku kotełki
No przecież chłop musi być większy. Urocza z nich para <serce> <serce> <serce> <serce>
Moja Łata jakoś tez się nie pcha za drzwi można spokojnie wejść i wyjść ale zawsze wie kiedy wracamy i czeka pod drzwiami. Miałkoli jedynie jak nie ma nas dłużej a słyszy, że ferajna wraca tak to jest spokój.
Pisałam, że odkąd Mordimuś poznał świat za drzwiami zdarza mu się miaukolić żałośnie pod drzwiami.... No i wczoraj tak wśród nocnej ciszy zawodził, nie wiedzieliśmy o co mu chodzi, a ten miauczy i miauczy, tylko tym razem na środku przedpokoju... Myśleliśmy, że znów go świat wzywa.... A co się okazało? Że on nam chciał powiedzieć, że zamknęliśmy Khaleesi w łazience! Taki mądry kotek! <serce>