Właśnie ogarniam dom, przygotowuję wszystkie zabawki i inne rzeczy z wyprawki (usuwam opakowania i metki), półeczka "dla kota" już opróżniona i zapełniona kocim żarciem, muszę jeszcze tylko zamieść porządnie całe mieszkanie. Jak na złość zepsuł nam się niedawno odkurzacz i nie zdążyliśmy kupić nowego, a chcę dokładnie wymieść z kątów, bo nie wiadomo, czy młoda się gdzieś nie wciśnie, na szczęście mamy wszędzie panele.
Chłop wpadnie jeszcze po pracy do zoologicznego po worki do kuwety i w sumie wszystko będzie gotowe. Potem już tylko transporter w dłoń (gotówka w drugą <lol> ) i można jechać <zakochana>





