około pół roku do tego był zamykany w pokoju. Oni nie zrobili nic by w ogóle załagodzić sytuacje. Pan właściciel jest doktorem ....Zosiak pisze:Super ze mamy pierwszy sukces kuwetowy <tańczy>
Nie wiem ile Bazylek mieszkal w stresie z psem, ale tak jak mowisz - nie od razu Rzym zbudowali. Na pewno dzieki waszej opiece i milosci bedzie coraz lepiej.
Dalej kciukam za pomyslne dokocenie i akceptacje Liluni <ok>
Znalazłam sposób na rozładowanie agresji Lili jak fuka wołam ją mówię do Niej pieszczotliwie zachęcam do przyjścia do mnie , głaskam, mówię do Niej że jest małą sliczną koteczką <lol> i widzę wtedy ogonek do góry i mruczanki.
Ja myślę że będzie dobrze
Koresponduję z sową która mi strasznie pomaga no i podczytuję wątki non stop - o sikaniu poza kuwetą i ten o dokacaniu.
Koty jedzą i piją załatwiają się nie jest źle
teraz tak rzadko ludziom się coś chce