Kratos
- Truskawka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 453
- Rejestracja: 16 mar 2014, 14:06
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Kratos
Sądzę, że najważniejszy jest mimo wszystko czynnik ludzki, zarówno ze strony hodowcy jak i właściciela. Danusia jest chyba najlepszym przykładem, że ani rodowód, ani renoma, ani nagrody nie są gwarancją uczciwości. Niestety był na tym forum właściciel, który mimo prowadzenia wątku, pozornego kontaktu, także okazał się nieodpowiedzialny.
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
Re: Kratos
Kluby - wszystkie, bo i psie spowodowały, że na dzień dzisiejszy sprzedaż kota czy psa poza hodowlą jest złamaniem prawa.
Próbowały ograniczyć pseudohodowle (niestety się nie do końca to udało, ale nikt nie pomyślał, że pseudohodowca zacznie sprzedawać zwierzę w dodatku do smyczy czy miski np).
Uwierzcie, że sądy koleżeńskie pracują cały czas, aby wyjaśniać i w różny sposób eliminować hodowle tego typu, jak hodowla Kratosa.
Jednak bez skargi sąd działać nie może, dlatego naprawdę jeśli się znajdzie taką sprawę, ma się dowodu, piszcie do klubów po prostu.
Ja osobiście nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie podpisuje się umów z ludźmi, którym daje się naprawdę duże pieniądze, bo przecież ten 1000 zł to też są konkretne pieniądze. Umowa daje nam prawa.
Jeśli kupuję (przepraszam za porównanie) pralkę za 1000 zł, sprawdzam opinie chociażby na ceneo, sprawdzam też, czy dostanę choćby paragon i gwarancję. A to sprzęt na max 10 lat teraz.
Kupując kota płacimy tyle samo lub więcej, a nie sprawdzamy niczego. Dlaczego?
I jeszcze co do samego kota - ja nie wyobrażam sobie oddania go teraz. Rozumiem też, że można kota wybrać sercem, kupić, bo komuś było żal.
Sama tak kupiłam kota - mojego pierwszego brytyjczyka. Na swoją obronę dodam, że to był mój pierwszy kot, hodowla była polecona przez innych hodowców, no i wtedy hodowli z kotem, jakiego szukałam, było może kilka w Polsce.
Próbowały ograniczyć pseudohodowle (niestety się nie do końca to udało, ale nikt nie pomyślał, że pseudohodowca zacznie sprzedawać zwierzę w dodatku do smyczy czy miski np).
Uwierzcie, że sądy koleżeńskie pracują cały czas, aby wyjaśniać i w różny sposób eliminować hodowle tego typu, jak hodowla Kratosa.
Jednak bez skargi sąd działać nie może, dlatego naprawdę jeśli się znajdzie taką sprawę, ma się dowodu, piszcie do klubów po prostu.
Ja osobiście nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie podpisuje się umów z ludźmi, którym daje się naprawdę duże pieniądze, bo przecież ten 1000 zł to też są konkretne pieniądze. Umowa daje nam prawa.
Jeśli kupuję (przepraszam za porównanie) pralkę za 1000 zł, sprawdzam opinie chociażby na ceneo, sprawdzam też, czy dostanę choćby paragon i gwarancję. A to sprzęt na max 10 lat teraz.
Kupując kota płacimy tyle samo lub więcej, a nie sprawdzamy niczego. Dlaczego?
I jeszcze co do samego kota - ja nie wyobrażam sobie oddania go teraz. Rozumiem też, że można kota wybrać sercem, kupić, bo komuś było żal.
Sama tak kupiłam kota - mojego pierwszego brytyjczyka. Na swoją obronę dodam, że to był mój pierwszy kot, hodowla była polecona przez innych hodowców, no i wtedy hodowli z kotem, jakiego szukałam, było może kilka w Polsce.
- izbkp
- Posty: 241
- Rejestracja: 28 wrz 2013, 12:54
- Płeć: M
- Skąd: Wrocław
Re: Kratos
Sprawdziłem. W styczniu 2012 znowelizowano ustawę (link) o ochronie zwierząt (Dz. U. 2011 Nr 203 poz. 1373). Prawo do rozmnażania psów i kotów w celach handlowych mają wyłącznie hodowle zarejestrowane w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych zwierząt. Zabroniony jest handel w/w zwierzętami po za miejscami ich hodowli. Zabroniona jest także sprzedaż zwierząt spoza hodowli - czyli np. takich bez rodowodu lub bez odpowiedniej metryki.
Taka myśl mnie więc naszła: prawo jak zwykle mamy dobre tylko wiedza o nim leży i kwiczy... Stawiam butelkę wódki przeciwko kieliszkowi wody, że mało kto (po za hodowcami) świadomy jest tych regulacji. Osób, które rozumieją po co one są - to już pewnie można ze świeczką szukać...
ps. @seba obr: krótko mówiąc, masz pirackiego kota... ;)
Taka myśl mnie więc naszła: prawo jak zwykle mamy dobre tylko wiedza o nim leży i kwiczy... Stawiam butelkę wódki przeciwko kieliszkowi wody, że mało kto (po za hodowcami) świadomy jest tych regulacji. Osób, które rozumieją po co one są - to już pewnie można ze świeczką szukać...
ps. @seba obr: krótko mówiąc, masz pirackiego kota... ;)
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Kratos
Obawiam się, że właściciel kotka już tu nie zagląda.
Przyznam się Wam, że celowo zapytałam o rodowód.
Chociaż byłam pewna, że go nie ma. To nie tak, że chciałam by kot został oddany, to nie tak też że chciałam wywołać jakieś złe reakcje w stosunku do opiekuna Kratosa. Łudziłam się, że po uświadomieniu powalczy o "swoje". Jeśli to hodowla zarejestrowana to zgłosi fakt w klubie tak jak to zrobiła Lila (za co serdecznie jej dziękuję). Jeśli to podszywanie się pod hodowlę zarejestrowaną to prawo jest takie jak zacytowane w poście wcześniej i można takiego "kwiatka" zgłosić by innych to nie spotkało.
Życzę Kratosowi by szybko wyzdrowiał i by na tym się skończyło.
Przyznam się Wam, że celowo zapytałam o rodowód.
Chociaż byłam pewna, że go nie ma. To nie tak, że chciałam by kot został oddany, to nie tak też że chciałam wywołać jakieś złe reakcje w stosunku do opiekuna Kratosa. Łudziłam się, że po uświadomieniu powalczy o "swoje". Jeśli to hodowla zarejestrowana to zgłosi fakt w klubie tak jak to zrobiła Lila (za co serdecznie jej dziękuję). Jeśli to podszywanie się pod hodowlę zarejestrowaną to prawo jest takie jak zacytowane w poście wcześniej i można takiego "kwiatka" zgłosić by innych to nie spotkało.
Życzę Kratosowi by szybko wyzdrowiał i by na tym się skończyło.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Kratos
Mysle, ze jednak tu zaglada, Magus 
-
seba obr
- Posty: 10
- Rejestracja: 21 paź 2014, 16:22
- Hodowla: Brirus
- Płeć: mężczyzna
- Skąd: Świętochłowice
Re: Kratos
Zaglądam zaglądam
Powiem tak. Przyznam, że zawaliłem godząc się na kupno kota bez rodowodu, ale skoro przystałem na takie warunki, to nie chce robić hodowcy kłopotu. Druga sprawa, to dostępność kota. Obdzwoniłem sporo hodowli i w końcu znalazłem tą, z której pochodzi Kratos Jeśli okaże się, że z Kratosem jest gorzej wówczas zobaczymy jaki do tego będzie stosunek hodowcy. Dla mnie najważniejsze było by kupić zdrowego kota, a nie jeździć z nim do weterynarza już od pierwszego tygodnia. W piątek kontrola. Póki co Kratos jest żywym kotem, ma apetyt i w końcu zaczął przesiadywać na drapaku
do pełni szczęścia brakuje mi tylko by zaczął go drapać :p
Póki co kilka zdjęć kocurka




Póki co kilka zdjęć kocurka




- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Kratos
Niech zdrowo rośnie maluszek

- Snusia
- Hodowca
- Posty: 847
- Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
- Hodowla: Miziaki*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Kratos
<shock> że przepraszam TY NIE CHCESZ ROBIĆ HODOWCY KŁOPOTU 
to on Tobie zrobił niestety...
Mimo wszystko, życzę Wam z całego <serce> zdrówka dla koteczka
to on Tobie zrobił niestety...
Mimo wszystko, życzę Wam z całego <serce> zdrówka dla koteczka
- Mion
- Posty: 220
- Rejestracja: 15 sie 2014, 19:07
- Płeć: k
- Skąd: Warszawa
Re: Kratos
Kochany maluszek, dużo zdrówka dla niego.
- izbkp
- Posty: 241
- Rejestracja: 28 wrz 2013, 12:54
- Płeć: M
- Skąd: Wrocław
Re: Kratos
Z tym drapaniem drapaka to różnie jest. Nasz kot lub drapać drapak jak i ja go też drapię. Wtedy sobie razem drapiemy ;)