Anabel & Astair
- nikaxx
- Posty: 721
- Rejestracja: 20 cze 2010, 11:13
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Proces socjalizacji kota powinien zacząć się już w hodowli, czasem kotki są mniej lub bardziej ufne. Z czasem nabierają pewności siebie, a nowe terytorium przestaje już być takie obce i przerażające. Jedna z moich kotek była bardzo strachliwa, uciekała pod łóżko i niespecjalnie lubiła pieszczoty. Teraz, gdy jest już z nami ponad rok, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że ta mała kruszynka stała się dominatorem u nas w domu i nie dość,że jest pieszczochem, to jeszcze potrafi focha strzelić na panią <lol> Także cierpliwości, nikt nie da Ci gwarancji, że Twoja kotka będzie miziasta, ale znając życie już wkrótce wejdzie Ci na głowę <mrgreen> hehe my tak doskonale wiemy, że nie wolno pozwolić, żeby nasze koty nami rządziły, że musimy wyznaczać im hierarchię, a ja tu widzę, że forumowicze jak jeden mąż są podporządkowani swoim pociechom, choć sami czasem nie są tego świadomi <lol>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Z tym witaniem to różnie bywa. U mnie Brysia jest już 2 lata, a Tami rok i niestety, jak wracam to mnie raczej wylewnie nikt nie wita. Brysia tylko z daleka z fotela lub z kądkowiek spojrzy kto to przyszedł, a Tami to przyczłapie do drzwi, ale jakoś nie zachowuje się tak jakby przyszedł mnie przywitać, sprawia wrażenie, że przyszedł do przedpokoju, ale nie wie za bardzo po co <lol> . Za to ja, jak tylko się rozbiorę i umyję ręce, zaraz lecę się witać z kotami. Tamiego mogę wygłaskać ile dusza zapragnie, za to Brysia zniesie parę głasków, a potem ucieka pod fotel.
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
to tak jak u mnie Simon jak Brysia, Bazyl jak Tami <lol>Sonia pisze:Z tym witaniem to różnie bywa. U mnie Brysia jest już 2 lata, a Tami rok i niestety, jak wracam to mnie raczej wylewnie nikt nie wita. Brysia tylko z daleka z fotela lub z kądkowiek spojrzy kto to przyszedł, a Tami to przyczłapie do drzwi, ale jakoś nie zachowuje się tak jakby przyszedł mnie przywitać, sprawia wrażenie, że przyszedł do przedpokoju, ale nie wie za bardzo po co <lol> . .
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
czyli tak jak myślałam, jeszcze nie wiadomo co to wyrośnie z tej mojej kici
jedno mnie jeszcze zastanawia, to tak z zupełnie innej beczki, zauważyłam, że tęczówka kotki jest przy źrenicy zielona, a z tego co czytałam wynika, że niebieskie brytki mają oczy w odcieniach brązowo-miodowych, nie mogłam się doszukać niczego więcej na ten temat, czy to jest normalne?
jedno mnie jeszcze zastanawia, to tak z zupełnie innej beczki, zauważyłam, że tęczówka kotki jest przy źrenicy zielona, a z tego co czytałam wynika, że niebieskie brytki mają oczy w odcieniach brązowo-miodowych, nie mogłam się doszukać niczego więcej na ten temat, czy to jest normalne?
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05
-
mały królik
- Posty: 169
- Rejestracja: 23 paź 2010, 00:05