Franek, Leon i Tosia
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Franek, Leon i Tosia
Ojej, trzymam mocno kciuki za Franusia <ok>
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
Re: Franek, Leon i Tosia
Z Frankiem coraz gorzej. Nie je, nie pije, słania się na nogach, bardzo ciężko oddycha...
Dziś dostał kroplówkę, jednak efekt żaden.
Marnieje w oczach...
Raczej szykujemy się na najgorsze...
Dziś dostał kroplówkę, jednak efekt żaden.
Marnieje w oczach...
Raczej szykujemy się na najgorsze...
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Franek, Leon i Tosia
Rany boskie
Franuś, walcz misiu 
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Franek, Leon i Tosia
Trzymam bardzo, bardzo mocne kciuki za Franka 
- Sylwia
- Hodowca
- Posty: 335
- Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
- Hodowla: Pretty Baloo*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódź/Pabianice
- Kontakt:
Re: Franek, Leon i Tosia
Jeśli tylko jest szansa, oby się udało <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Franek, Leon i Tosia
Ja nadal <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za zdrowko, Franeczku, trzymaj sie ....
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Franek, Leon i Tosia
Franio...
Dasz radę koteczku, prawda
...?
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
Re: Franek, Leon i Tosia
Nie ma już z nami Franka...
Pomogliśmy mu dziś przejść przez teczowy most...
Był z nami 7 lat...
To nasz pierwszy kot, który otworzył nasze serca na kocią krzywdę.
Franek....mamy nadzieję, że tam gdzie teraz trafiłeś będzie Ci lepiej...
Pomogliśmy mu dziś przejść przez teczowy most...
Był z nami 7 lat...
To nasz pierwszy kot, który otworzył nasze serca na kocią krzywdę.
Franek....mamy nadzieję, że tam gdzie teraz trafiłeś będzie Ci lepiej...
