Bilbo "Bambaryła" Agilis Cattus*Pl
- truda
- Posty: 93
- Rejestracja: 25 lis 2008, 12:21
No cóż, wtedy napewno będziemy się czuć troszeczkę jak "zdrajczynie" kibicując nowemu potomstwu na literkę "C". Na pewno jednak nie zapomnimy o miocie B tym bardziej, że mam nadzieję na następne fotki z tego cyklu.
.Bambaryłka bardzo dzielny. Jednak pokazał swoją "wyższość" nie okazując strachu przed kimś o wiele, wiele większym od niego.
Serdecznie pozdrawiam
.Bambaryłka bardzo dzielny. Jednak pokazał swoją "wyższość" nie okazując strachu przed kimś o wiele, wiele większym od niego.
Serdecznie pozdrawiam
- kociara
- Hodowca Junior
- Posty: 52
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:04
- Hodowla: Agilis Cattus*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Pamiętam, jak kiedyś Clara złapała muchę. Wrzuciła ją do miski z wodą i patrzyła jak bidula się topi - bo jeszcze nie zdążyła zostać zabita na jej nieszczęście... Wtedy wyciągnęłam biedaczkę z miski położyłam obok. A Clara znowu - w zęby i do wody. Kiedy sytuacja powtórzyła się trzykrotnie, zrezygnowałam z misji ratunkowej...
- Agnieszka
- Posty: 60
- Rejestracja: 25 lis 2008, 08:39
Muchy lekko w kocich domach nie mają, oj nie.
Bambaryła i Poseł zaadaptowały się na półkach i blatach w naszym nowym mieszkaniu. Nowość to także to, że Posio, który ma Bambaryłkowe wsparcie wybezczelniał. Zwykle omijał Bertę karnie, a teraz, kiedy sunia chce się pobawić, obrywa w kufę. Jednym pogardliwym ruchem łapy.
Tak niegdyś nie bywało!
Pozdrawiam Forumki serdecznie już poświątecznie i szybkiego spuszczania kilogramów życzę. Kilogramów oczywiście niech ubywa nam, a przybywa naszym Brytkom.
Bambaryła i Poseł zaadaptowały się na półkach i blatach w naszym nowym mieszkaniu. Nowość to także to, że Posio, który ma Bambaryłkowe wsparcie wybezczelniał. Zwykle omijał Bertę karnie, a teraz, kiedy sunia chce się pobawić, obrywa w kufę. Jednym pogardliwym ruchem łapy.
Tak niegdyś nie bywało!
Pozdrawiam Forumki serdecznie już poświątecznie i szybkiego spuszczania kilogramów życzę. Kilogramów oczywiście niech ubywa nam, a przybywa naszym Brytkom.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
Moderator
- Hodowca
- Posty: 176
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07
- Agnieszka
- Posty: 60
- Rejestracja: 25 lis 2008, 08:39
On wygląda na dorosłego z przodu i na siedząco. Kiedy biegnie i podskakuje to widać, jakie z niego jeszcze dziecko...pantera pisze:Nie wierzę, że ten mały Bambaryła już tak urósłWygląda jak dorosły kocur
![]()
Kiedy siedzi w przedpokoju i płacze, bo Poseł akurat nie wytrzymał bitewnego tempa i z godnością się oddalił, to dopiero dziecko!
Za to, jak mi się rozkłada na całkiem bujnej klatce piersiowej i nie mogę złapać oddechu pod ciężarem tony niebieskiego futra, znowu robi się wyjątkowo dorosły
Pozdrawiam
_____________________________________________________________
Agnieszka
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Agnieszka
- Posty: 60
- Rejestracja: 25 lis 2008, 08:39
Post z 24. sierpnia 2007:
Mój kot kradnie. Bilbo Bambaryła Agilis Cattus kradnie nałogowo gąbki do mycia naczyń oraz szczoteczki do zębów. W domu w obiegu znajduje się zwykle około pięciu gąbek kuchennych, z czego cztery albo pięć pod kanapą, w przedpokoju i w łazience.
Szczotki do zębów co rano leżą sobie w przedpokoju, tuż obok odkurzacza.
Kiedy kładę się spać, zostawiam je na zwykłym miejscu, czyli na wannowej półce.
Czy to zwykła przypadłość Brytyjczyków, czy trafił mi się egzemplarz wyjątkowy pod każdym względem?
Pozdrawiam serdecznie i doczekać się nie mogę wystawy i klarowej rujki (tylko w odwrotnej kolejności).
PS. Przyłapałam go wczoraj w nocy. Kiedy mnie zobaczył, pobiegł tak szybko, że stał się rozmazaną, niebiesko-różową smugą (widocznie gąbka była różowiutka).
_________________________________________________________________
Agnieszka
Mój kot kradnie. Bilbo Bambaryła Agilis Cattus kradnie nałogowo gąbki do mycia naczyń oraz szczoteczki do zębów. W domu w obiegu znajduje się zwykle około pięciu gąbek kuchennych, z czego cztery albo pięć pod kanapą, w przedpokoju i w łazience.
Szczotki do zębów co rano leżą sobie w przedpokoju, tuż obok odkurzacza.
Kiedy kładę się spać, zostawiam je na zwykłym miejscu, czyli na wannowej półce.
Czy to zwykła przypadłość Brytyjczyków, czy trafił mi się egzemplarz wyjątkowy pod każdym względem?
Pozdrawiam serdecznie i doczekać się nie mogę wystawy i klarowej rujki (tylko w odwrotnej kolejności).
PS. Przyłapałam go wczoraj w nocy. Kiedy mnie zobaczył, pobiegł tak szybko, że stał się rozmazaną, niebiesko-różową smugą (widocznie gąbka była różowiutka).
_________________________________________________________________
Agnieszka
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
Moderator
- Hodowca
- Posty: 176
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:07
kesja pisze:Moje koty kradną długopisy i patyczki do uszu...
taka ich uroda widać
nie przejmuj sie, dobrze że pieniązków nie kradną
____________________________________________________________Jo`Ann pisze:Dzięki Bilbo Bambaryło! Kocham Cię!
A już myślałam, że tylko mój Chester jest gąbkomaniakiem. CODZIENNIE jak wracam z pracy wita mnie w przedpokoju Chester - mój półroczny od wczoraj sierściuszek - i gąbka kuchenna. Chowam wszystkie gąbki przed wyjsciem do pracy, a on i tak znajdzie i wywlecze. Ostatnio chowam do górnej szafki kuchennej, bo Chestek jest choryi boję się, że to może przez te gąbki poniekąd...Ma zapalenie dziąseł - przechodzę istny koszmar przy aplkacji tabletek i mój kot mnie nienawidzi, ale chyba też nadal kocha, bo jak już mnie ewidentnie zignoruje po aplikacji to po jakimś czasie się przytula i każe miziać. Jeszcze 1 tabletka została, więc może nasza przyjaźń się uchowa.
/przepraszam dorszko, że przemyciłam tu temat choroby - to przez te gąbki/







