Jeśli chodzi o samo umaszczenie szylkretowe, to zwyczajnie musi się znaleźć na nie amator. Nie wiem czy kojarzy się ze zwykłym kotem "podwórkowym".Spotkałam się ze stwierdzeniami że szylkretka jak i umaszczenie merle (u psów) to takie nie wiadomo co
Gdyby Mia była kocurkiem też miałabym nie lada zagwostkę i chyba ciężko byłoby mi wybrać, bo dziewczyna mnie jakoś niasamowicie rozczula.
Czas leci (mógłby szybciej <diabeł> ) a maluszki rosną <zakochana>
Ruda rezolutna Mia <serce>



Szylkretowa czpiotunia Minka



I Pan Kot, szary Lew Mio <serce>
"Ja tego nie zorbiłem! Słowo, samo się popsuło" <shock>


Się zmęczyło maleństwo

A do mnie właśnie doszła cześć zamówienia z zooplusa. Także mamy już dwie zabawki, żwirek, łopatkę do żwirku i wkład węglowy do kuwety







