Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Anka »

Nerki dostały. Rokowania mimo to są niby w miarę dobre. Mocz to prawie sama krew, ale anemii nie ma, odwodnienia tez nie ma, a nerki mimo że dostały to pracują. Teraz codziennie antybiotyki, przeciwbólowe i kreskówki by nawodnic
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Molly »

Trzymam kciuki , żeby w dobrym kierunku wszystko szło <ok> <ok> <ok>
Nie wiem co więcej powiedzieć...
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Joanna P. »

Ale się porobiło :(((( Aniu, trzymajcie się, MUSI być dobrze :hug: :kotek:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: asiak »

:kotek: :kotek: :kotek:
<ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Beate »

Oj :(((( czarnuszku trzymaj się :kotek: <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Mago »

Ania, tulę mocno, będzie dobrze, bardzo w to wierzę :hug: :kotek:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: elwiska3 »

<ok> Lucusiu zdrowiej chłopaku :kotek:
Aniu przytulam i zaciskam kciuki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: maga »

Aniu, trzymam ogromnie kciuki. Będzie dobrze, wiem że to czasem trudne do uwierzenia ale popatrz na mojego dzielnego Lucjusza który zaczął chorować jako 6 tyg kociak. Było naprawdę ciężko, przepowiadali mu wszystko co najgorsze ...a teraz popatrz po ciężkiej operacji, a śmiga jak torpeda i powoli wychodzi na całkiem prostą. Bo Lucki to twarde chłopaki !
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Anka »

Lucek juz spaceruje po pokoju. Znaczy raz po raz robi kilka dziwnych kroków. Dziwnych, bo obolały, nadal otępiały po narkozie, albo środku przeciwbólowym, dodatkowo ma pampersa założonego. Z tego cewnika cały czas leci, więc aktualnie nosi pieluchy Jurka, jutro musze jechać do sklepu po rozmiar większe, bo w te jurkowe ledwo go dopinam. Wg wagi pani doktor wazy chłopak 6,4kg, czyli od sierpnia znów mu troszkę, dosłownie ociupinkę ubyło. Znaczy PoN działał. Nie wiem co będzie jadł po zakończeniu leczenia...
Jutro jedziemy po antybiotyk, kroplówkę i przeciwbólówki.
Czuję się fatalnie, wiadomo, że Lucek jeszcze gorzej.
TA babka mi powiedziała, że tego niby nie da sie przewidziec, że bym mogła zrobić badania np tydzień wcześniej i siki i krew by były bdb,a a dzisiaj i tak to sie by mogo stac. Nie wiem, czy to prawda, czy tylko mnie tak pocieszała...
JA mam problem sama ze sobą, bo dzisiaj L w przedszkolu miała jasełka, bylismy na nich jako rodzice, całyc zas tam przez tą godzinę o Lucku myslałam. PO powrocie do domu spakowałam kota i do weterynarza dosłownie dwie ulice dalej. Mam wyrzuty, że nie pojechałam przed wizytą w przedszkolu. Nie ważne, że L dawał mi sprzeczne sygnały, że nie lezał już zwinięty w kulke, tylko spał swoim zwyczajem na boku i na środku pokoju w południe. Trzeba było go wieźć i najwyżej by mnie wysmiali. nie wiem, czy godzina, albo dwie w tym wypadku by zrobiły jakąkolwiek różnice, skoro przez cały dzień kot nie wykazywał żadnych oznak bólu, dosłownie jakby nic go nie bolało, a wetka mówiła, że boleć musiało strasznie... Powiedziałą tez, że gdybym czekała do jutra, to jeśli kot by przetrwał, to ona by szykowałą tzw ostatni zastrzyk, bo by nie było czego ratować...

Siedzimy teraz w pokoju mojego brata. Dywanu już nie ma, tata rozłozył na całej podłodze taką grubą folię, na to stare koce takie, które do pralki sie mieszczą. Kot spał w kartonie na podkładzie, bo przytomnie w aptece kupiłam. Wyszedł z tego i śpi na samym cienkim kocyku. Ma zimne łapki i uszy, a spod przykrycia cały czas wychodzi. Wygląda, że niby pił, bo z filiżanki ubyło, a nie jest nigdzie na kocyku mokro, więc nic nie wylał, więc pić musiał...
wiecie cały czas sie bałam, że on się z narkozy nie obudzi. teraz się boję tego, co zastnanę rano.
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Inero Anpami Line * Pl

Post autor: Beate »

Aniu :hug: , na pewno będzie dobrze , przecie złego ;-)) ,czarnego licho nie bierze :-) <mago2>
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
ODPOWIEDZ