Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Inero Anpami Line * Pl
Byliśmy na kroplówce i podaniu leków, rozmawiałam tez z panią. Ona uważa że to się wzięło od pęcherza, a nerki dostały rykoszetem. Ona też twierdzi, że mój błąd polegał na tym, że kot nie jadł karmy dla kastratów. Tu mam mieszane uczucia, bo wiadomo jak to z karma dla kastratów. Jak juz mocz będzie zupełnie czysty itd to się okaże na jakiej karmie będzie miał być czy wystarczy taką dla kotów po kastracji, czy będzie musiała być taka dla chorych na nerki, albo dla tych z chorym pęcherzem.
aa kot dzisiaj się bronił przed pakowaniem do klatki, to dobry objaw
aa kot dzisiaj się bronił przed pakowaniem do klatki, to dobry objaw
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Inero Anpami Line * Pl
Kochana jesteś, że piszesz na bieżąco co się dzieje, bo zaglądam tu kilka razy dziennie i wyczekuję dobrych wieści.
Z tą karmą.... to też się zawiesiłam teraz <hm>
Z tą karmą.... to też się zawiesiłam teraz <hm>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Inero Anpami Line * Pl
Ale że co się wzięło od pęcherza?
Kocie jedznie nie ma tu nic do rzeczy, co ma karma do infekcji. <shock>
Kot może nie robić kupy i przez 4 dni, i chociaż to trudne do wytrzymania dla właściciela, na zaparcia nie powinniśmy reagować nerwowo, bo możemy mu niekiedy więcej zaszkodzić, niż pomóc.
Nie mozna natomiast pod żadnym pozorem dopuścić do tego, żeby kot nie sikał. Zablokowana cewka, to zastój w pęcherzu. Od zastoju w pęcherzu mocz cofa się moczowodami do nerek, i je uszkadza, nie mówiąc już o rozniesionym zakażeniu. Znam kocury, które w wyniku zatkania cewki moczowej przez kamień pożegnały się z tym światem. Ale punktem wyjścia nie jest jedzenie, tylko choroba. Oczywiście, że choroba może być spowodowana nieprawidłowym jedzeniem, ale to nie jest tak, że na karmie dla kastratów kot nie zachoruje, gabinety wet byłyby po prostu puste, bo nie byłoby w nich rzeszy kotów karmionych grzecznie karmami dla kastratów.
Na KAŻDEJ karmie kot może dostać kamieni. Tutaj, skoro USG nie wykazało piasku ani kamieni w pęcherzu, ta przyczyna raczej odpada, chyba, że to był pojedynczy kamyk. Jeśli to było ostre zapalenie cewki (a obstawiam, że tak), to kot był po prostu chory, na infekcję karma wpływu nie ma. W wyniku infekcji i obrzęku doszło do zatkania światła cewki.
Jeśli nerki bardzo ucierpiały, niewykluczone, że Lucek będzie musiał przejść na karmę dla nerkowców. Nie ma co dyskutować, jeśli jest taka potrzeba. Uważam, że w porę wyłapaliście problem, bo nie jest wcale tak łatwo zauważyć, że kot "się zatkał". Ale nie dajcie sobie wmówić, że doprowadziliście go do takiego stanu, bo nie podaliście jedynie słusznej karmy. Na tych karmach koty też chorują.
Anka, dla mnie bardzo ważne - gdzie chodzicie z Luckiem?
Kocie jedznie nie ma tu nic do rzeczy, co ma karma do infekcji. <shock>
Kot może nie robić kupy i przez 4 dni, i chociaż to trudne do wytrzymania dla właściciela, na zaparcia nie powinniśmy reagować nerwowo, bo możemy mu niekiedy więcej zaszkodzić, niż pomóc.
Nie mozna natomiast pod żadnym pozorem dopuścić do tego, żeby kot nie sikał. Zablokowana cewka, to zastój w pęcherzu. Od zastoju w pęcherzu mocz cofa się moczowodami do nerek, i je uszkadza, nie mówiąc już o rozniesionym zakażeniu. Znam kocury, które w wyniku zatkania cewki moczowej przez kamień pożegnały się z tym światem. Ale punktem wyjścia nie jest jedzenie, tylko choroba. Oczywiście, że choroba może być spowodowana nieprawidłowym jedzeniem, ale to nie jest tak, że na karmie dla kastratów kot nie zachoruje, gabinety wet byłyby po prostu puste, bo nie byłoby w nich rzeszy kotów karmionych grzecznie karmami dla kastratów.
Na KAŻDEJ karmie kot może dostać kamieni. Tutaj, skoro USG nie wykazało piasku ani kamieni w pęcherzu, ta przyczyna raczej odpada, chyba, że to był pojedynczy kamyk. Jeśli to było ostre zapalenie cewki (a obstawiam, że tak), to kot był po prostu chory, na infekcję karma wpływu nie ma. W wyniku infekcji i obrzęku doszło do zatkania światła cewki.
Jeśli nerki bardzo ucierpiały, niewykluczone, że Lucek będzie musiał przejść na karmę dla nerkowców. Nie ma co dyskutować, jeśli jest taka potrzeba. Uważam, że w porę wyłapaliście problem, bo nie jest wcale tak łatwo zauważyć, że kot "się zatkał". Ale nie dajcie sobie wmówić, że doprowadziliście go do takiego stanu, bo nie podaliście jedynie słusznej karmy. Na tych karmach koty też chorują.
Anka, dla mnie bardzo ważne - gdzie chodzicie z Luckiem?
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Inero Anpami Line * Pl
Aniu, mocno trzymam kciuki za Was i mocno przytulam.

- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Inero Anpami Line * Pl
Dopiero tu dotarłam
.
Ania
dzielna kobieta z Ciebie będzie dobrze tylko konsekwentnie chłopaka prowadźcie i pilnujcie .
Mocno trzymam kciuki za Lucusia i za Was <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <serce>
Z nerkami nie ma żartów u kotów to plaga niestety , naprawdę super ,ze wyłapaliście ,ze cos się dzieje no i ,ze wetka do rzeczy
tu czas był najważniejszy teraz już z górki .
Lucuś słuchaj Panci
<serce>
Ania
Mocno trzymam kciuki za Lucusia i za Was <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <serce>
Z nerkami nie ma żartów u kotów to plaga niestety , naprawdę super ,ze wyłapaliście ,ze cos się dzieje no i ,ze wetka do rzeczy
Lucuś słuchaj Panci
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Inero Anpami Line * Pl
Chodzimy do Doroty Godek. Tu miałam najbliżej by z nim iść gdy wszysctło się zaczęło. Stwierdziam ze skoro ona zaczęła leczenie to niech skończy, szczególnie ze w mojej sytuacji nie jestem w stanie jechać na kroplówkę do poznania. Jak tylko tu skończymy chce iść do naszego weta żeby konsultacje zrobić.
Ja tez nie wierze w moc karmy po kastracji, nie bez powodu kot jadł PoN.
Teraz coraz bardziej jestem pewna że przegapiłem jeden sygnał. We wtorek późnym popołudniem kilka razy sprawdzalam czy kot przypadkiem nie zapomniał zakopać kupy, bo było czuć lekki smród w pokoju, a to był prawdopodobnie zapach chorego moczu, a ja na to nie wpadłam. A kot jeszcze późnym wieczorem we wtorek jeszcze siku było, bo je znalazłam w środę rano, a we wtorek ok 20 była czyszczone kuweta, wiec to nie było z wtorkowego dnia. Za to w środę nie był już ani razu, no i do tego zachowanie, dlatego biegiem do lekarza z nim szłam.
teraz czekam tylko na to co będzie dalej, jeśli będzie trzeba to zrezygnujemy z wyjazdu na sylwestra i tyle.
Aha kot sobie zdjął pieluchy i to patrząc wzywająco mojemu tacie w oczy. Dlatego teraz ma na sobie różowego pajaca po Lili, wygląda słodko, chociaż na niezbyt zadowolonego, za to przy ubieraniu zaczął w końcu mruczec
Ja tez nie wierze w moc karmy po kastracji, nie bez powodu kot jadł PoN.
Teraz coraz bardziej jestem pewna że przegapiłem jeden sygnał. We wtorek późnym popołudniem kilka razy sprawdzalam czy kot przypadkiem nie zapomniał zakopać kupy, bo było czuć lekki smród w pokoju, a to był prawdopodobnie zapach chorego moczu, a ja na to nie wpadłam. A kot jeszcze późnym wieczorem we wtorek jeszcze siku było, bo je znalazłam w środę rano, a we wtorek ok 20 była czyszczone kuweta, wiec to nie było z wtorkowego dnia. Za to w środę nie był już ani razu, no i do tego zachowanie, dlatego biegiem do lekarza z nim szłam.
teraz czekam tylko na to co będzie dalej, jeśli będzie trzeba to zrezygnujemy z wyjazdu na sylwestra i tyle.
Aha kot sobie zdjął pieluchy i to patrząc wzywająco mojemu tacie w oczy. Dlatego teraz ma na sobie różowego pajaca po Lili, wygląda słodko, chociaż na niezbyt zadowolonego, za to przy ubieraniu zaczął w końcu mruczec
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Inero Anpami Line * Pl
Nieustająco trzymam <ok> <ok> <ok>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Inero Anpami Line * Pl
Pajacyka już nie zdejmuj :-)
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Inero Anpami Line * Pl
Czarny kot w różowym wdzianku <mrgreen>
Będzie dobrze <ok> <ok> <ok> <ok>
Będzie dobrze <ok> <ok> <ok> <ok>
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Inero Anpami Line * Pl
Jak się ze wszystkim ogarnę, to opiszę całość i umieszczę w wątku o chorobach.
