Kocurek ślicznie rośnie <serce>
Czy zrobiłaś mu badania moczu?
Myślę, że Mago bardzo dobrze radzi, żeby nie wypuszczać kota na resztę domu i całkowicie wyeliminować kontakt z psem.
Leon <3
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
-
karmeloo
- Posty: 31
- Rejestracja: 07 wrz 2014, 15:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Toruń
- Charlotte
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 wrz 2014, 18:32
- Płeć: kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Leon <3
Śliczny <serce>
-
karmeloo
- Posty: 31
- Rejestracja: 07 wrz 2014, 15:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Toruń
Re: Leon <3
Dziewczyny. Powiedzcie mi proszę - czy mój kiciuś wygląda na brytyjczyka? bo koleżanka która ma dwa koty brytyjskie twierdzi, że być może na wystawie kotów byłby zdyskwalifikowany ze względu na zbyt "persowaty" wygląd. Mówi też, że mało w nim brytyjczyka...Kiciuś ma normalnie rodowód w FPL - jest z zarejestrowanej hodowli itp; i nie ukrywam, że trochę przykro mi się zrobiło kiedy to usłyszałam


- dagusia
- Posty: 2001
- Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
- Płeć: kobieta
- Skąd: Ireland
Re: Leon <3
Nie słuchaj koleżanki <mrgreen> brytyś jest z niego na pewno. "Usmiech" jest jaki być powinien, łapki misiowate i krótkie lub średnio długie, puszysty ogon, kocurek przypomina kuleczkę więc to na pewno brytyś <ok> uszy powinny być malłe- szeroko rozstawione ale wiem, że każdy hodowca próbuje je zmiejszać i jest to bardzo trudne <rotfl> Nie ma co się poddawać, jeśli planujesz wybrać się na wystawę to śmiało- warto spróbować dla samej siebie i zobaczyc, czy uda się jakieś tytuły osiagnac :-) a moze akurat to będzie jego dzień i co wtedy powie koleżanka? Zauważ, że każdy brytyjczyk wyglada inaczej, niby rasa taka sama ale kazdy jest inny
Ja sama z moja niunia- chociaz jeszcze jej nie mam, w kwietniu wybieram się na wystawę. Zobaczymy jak u nas bedzie:) Chociaz by nie osiagnela zadnych tytułów to dla mnie i tak bedzie najpiękniejszą kotką <mrgreen>
Poczekaj lepiej jeszcze na opinie doświadczonych hodowców, ja tylko wyraziłam moje zdanie :-)
Poczekaj lepiej jeszcze na opinie doświadczonych hodowców, ja tylko wyraziłam moje zdanie :-)
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Leon <3
Trudno z tego zdjęcia coś zobaczyć. Musiałabyś zrobić zdjęcie z profilu, portrecik.
Kot wygląda na brytyjczyka i ja nie słyszałam jeszcze, żeby jakiś kot brytyjski był na wystawie zdyskwalifikowany z powodu zbyt płaskiego pyszczka. Zdarzają się brytki które mają bardziej spłaszczone pysio, są w typie bardziej ekstremalnym, ale to nie zmienia faktu, że są brytyjczykami skoro mają rodziców brytyjskich i mają rodowody. Ja bym się nie przejmowała tym co mówią inni, grunt, że Ty kochasz swojego kota i nie przeszkadza Ci, że ma pyszczek ciut krótszy niż inne brytki. Poza tym koty brytyjskie rosną do 3 lat, więc głowa tak samo cały czas jest kształtowana. Nie wydłuży to pewnie noska, ale główka może być piękna, duża i proporcjonalna.
Kot wygląda na brytyjczyka i ja nie słyszałam jeszcze, żeby jakiś kot brytyjski był na wystawie zdyskwalifikowany z powodu zbyt płaskiego pyszczka. Zdarzają się brytki które mają bardziej spłaszczone pysio, są w typie bardziej ekstremalnym, ale to nie zmienia faktu, że są brytyjczykami skoro mają rodziców brytyjskich i mają rodowody. Ja bym się nie przejmowała tym co mówią inni, grunt, że Ty kochasz swojego kota i nie przeszkadza Ci, że ma pyszczek ciut krótszy niż inne brytki. Poza tym koty brytyjskie rosną do 3 lat, więc głowa tak samo cały czas jest kształtowana. Nie wydłuży to pewnie noska, ale główka może być piękna, duża i proporcjonalna.
-
karmeloo
- Posty: 31
- Rejestracja: 07 wrz 2014, 15:23
- Płeć: kobieta
- Skąd: Toruń
Re: Leon <3
Tu jest zdjęcie jak miał 4 miesiące. Widać pyszczek z profilu. Dużo mu się profil nie zmienił tylko główka urosła.

Jeżeli chodzi o wystawy - to już kastrat - nie zamierzałam nigdzie go wystawiać - komentarz koleżanki dotyczył tej kwestii ponieważ próbowała mi uświadomić, że kot jest tak mało brytyjski, że na wystawie mógł by być zdyskwalifikowany w swojej "rasowej" kategorii <hm>

Jeżeli chodzi o wystawy - to już kastrat - nie zamierzałam nigdzie go wystawiać - komentarz koleżanki dotyczył tej kwestii ponieważ próbowała mi uświadomić, że kot jest tak mało brytyjski, że na wystawie mógł by być zdyskwalifikowany w swojej "rasowej" kategorii <hm>
