Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Danusia »

Dziewczyny :kiss: :kwiatek:


Małgoś :kiss: no niby nie wymiotuje i nie ma już biegania do kuwety byłyśmy u weta na zastrzyku , pani doktor powiedziała ,że brzuszek mięciutki i spokojny , temperatury juz nie ma ale apetytu też nie ma dostała wieczorem troszkę jedzenia i ledwo liznęła i poszła spać pod sufit mam nadzieję ,że już będzie lepiej jutro jeszcze jeden zastrzyk .
Wszystkie suplementy i leki do poniedziałku odstawione żeby nie podrażniać brzusia ,w sobotę może dostać kilka chrupek.

No ,a ja teraz będę bać się wszelkich past , kupiłam dzisiaj w lecznicy kolejny Uro-pet ( już z datą 04.2017) który i tak dopiero od poniedziałku mogę dopiero podawać ale jak my mamy sprawdzić ,ze on jest dobry :(((( .

Pan doktor w nocy powiedział nam ,ze przy tak ostrej biegunce i wymiotach błyskawicznie zaczyna pojawiać się u kota krew i tu i tu ,a wtedy to już naprawdę nie żarty ,więc w takiej sytuacji błyskawiczna wizyta u weta jest podstawą :((((
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Miss_Monroe »

Danusiu z tym Uropetem to po prostu nie do uwierzenia <strach> Może była źle przechowywana w sklepie? Ja bym do nich napisała, aby dać im do myślenia. Dobrze, że tak szybko wyłapałaś, że z Kalą dzieje się coś niedobrego i pojechałyście od razu do kliniki. U nas też "chorobowo" :((((
Awatar użytkownika
Sylwia
Hodowca
Posty: 335
Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
Hodowla: Pretty Baloo*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Łódź/Pabianice
Kontakt:

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Sylwia »

Ale miałyście przeżycia :-(
Na szczęście sytuacja już opanowana, trzymajcie się w zdrówku! :ok:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Becia »

Kciuki za Kalunię trzymam, niech szybciutko dochodzi do siebie bidulka <ok> <ok> <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Danusia »

Miss_Monroe pisze:Danusiu z tym Uropetem to po prostu nie do uwierzenia <strach> Może była źle przechowywana w sklepie? Ja bym do nich napisała, aby dać im do myślenia. Dobrze, że tak szybko wyłapałaś, że z Kalą dzieje się coś niedobrego i pojechałyście od razu do kliniki. U nas też "chorobowo" :((((


Lenka jak dla mnie reakcja weta w nocy na zatrucie pastą jak i wetki wczoraj po południu wskazuje tylko na to ,ze taka sytuacja nie jest indywidualna ani rzadka i to mnie dopiero przeraziło, nie dość ,że drogie te pasty jak piorun ,to jeszcze takie kwiatki , Kala dostaje od roku regularnie i zawsze było ok ale jak widać do czasu . Zdarzyło nam się kiedyś ale przy Bezo-pecie ,że przy wyjęciu z pudełka pasta sama wyciekała tyłem tuby tak jakby tuba nie była na końcu uszczelniona , oczywiście wywaliłam ale teraz to masakra no i chyba zacznę kupować Uro-pet w lecznicach po dokładnym obmacaniu i obwąchaniu ale zawartości nie sprawdzę <strach> :((((
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: elwiska3 »

Danusiu straszne jest to co piszesz :-///// bo właśnie otwarłam parę dni temu Bezo-peta - no i pisałam o brzydkim qupsztalu Melcia ... powiązałam to z Synuloxem, ale się unormowało.
Teraz zastanawiam się nad pastą - bo jakaś taka rzadka :-/////
kinus
Hodowca
Posty: 1023
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
Hodowla: Kabrirus*PL
Kontakt:

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: kinus »

Ja podaje paste na talerzyku, bo ufam w kocia intuicje. One starych rzeczy nie zjedza.
Wspolczuje przezyc Danusiu i trzymam mocne kciuki za wyzdrowienie krolewny. Straszne przezycia mieliscie :( w dodatku w swieta :(
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Miss_Monroe »

kinus pisze:Ja podaje paste na talerzyku, bo ufam w kocia intuicje. One starych rzeczy nie zjedza (...)
Tylko nie każdy kot sam zje pastę ;-)) , niektórym trzeba lek podawać strzykawką.
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: MoniQ »

Danusiu, co za horror w święta miałaś... I biedna Kalunia tez...
Mam nadzieję, że już jest lepiej i że Kala szybko wróci do zdrowia. :hug:
Awatar użytkownika
Monika
Hodowca
Posty: 356
Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
Kontakt:

Re: Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL

Post autor: Monika »

Współczuje nerwówki, dobrze, że już jest na dobrej drodze :kotek:

Ja się może nie znam, ale może ( najpierw podpytać weta) na jakiś czas zamiast pasty podać po prostu na łyżeczce ole - np. oliwę z oliwek? Swego czasu miałam w domu takiego uparciucha, który past odkłaczających nie tykał, wręcz omijał szerokim łukiem, a zakłaczać się potrafił ładnie. Poszliśmy na konsensus i wciągał olej, działało. Jak miał focha i oleju łyknąć nie chciał, to polewałam malutką porcję suchej karmy tym olejem, żeby za długo tak w misce nie stało i żeby dziad zjadł.
ODPOWIEDZ