Święta i Nowy Rok za nami, pora więc przedstawić Wam relację ze wspólnego pobytu Hugusia i Irysa, który przyjechał do nas w odwiedziny na tydzień. Wiele się wówczas działo...
Ale po kolei.
Posłuchajcie relacji Hugusia z tych niezwykłych dni:
Najpierw były święta, w domu panowało zamieszanie. Duża pracowała do późna i potem jeździła z Młodym i Dużym na zakupy. Przynosili do domu różne rzeczy. Ja zawsze czekałem na nich przy drzwiach, bo słyszałem ich kroki na klatce, a potem zaglądałem do szeleszczących toreb, które stawiali na podłodze.
A potem w kuchni pojawił się nowy przedmiot i w domu słychać było kolędy. Duża przygotowywała wiele pyszności w kuchni, a ja obserwowałem Dużą i słuchałem kolęd leżąc w moim ulubionym tunelu:
A przed świętami, aż na tydzień przyjechał do nas Irys. Tym razem poznaliśmy się od razu i choć trochę jeszcze na niego syczałem, potem przypomniałem sobie, że ostatnio już się lubiliśmy. A więc i teraz zaprzyjaźniłem się od nowa z Irysem. Razem się bawiliśmy:
Ganialiśmy się po mieszkaniu:
Pozwalałem Irysowi jeść z mojej miski, zresztą Duża każdego dnia rano kładła nam do dwóch miseczek jedzonko z puszek (każdy kot dostawał swoją puszeczkę). Jedliśmy razem, ale później Irys wyjadał resztę z mojej miski, więc ja szedłem do jego pokoju i wyjadałem suche chrupki z jego miski. Fajnie było. Od czasu do czasu dostawaliśmy także smakołyki, zawsze sprawiedliwie podzielone:
Wieczorami i rankami znów ganialiśmy się po mieszkaniu. Bawiliśmy się zabawkami:
Bardzo podobało nam się siedzenie na półce przed telewizorem. Do tej pory mieściłem się tam tylko ja, teraz musiałem podzielić się miejscówką z Irysem:
Na szczęście Irys rzadko wchodzi na meble, więc mam swoje ulubione miejsca dla siebie:
Czasami leżę na parapecie w pokoju Młodego:
Czasami wejdę na półkę i muszę obejrzeć wszystkie zgromadzone przez Dużą płyty z kolekcji:
A kiedy znudzi mi się spoglądanie na wszystko i wszystkich z góry i mam ochotę na posiedzenie niedaleko Dużej, zajmuję miejsce bliżej: na dywanie, na pufie, aby Duża była w zasięgu mojego wzroku:
Tak wyglądały nasze święta
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Was i Waszych kociaków
Aga i Hugo.