Żelazna.... niezapomniane jazdy męża z materiałem przy każdej biegunce małego.... O każdej porze dnia można było podrzucić. No i oczywiście badania IGE specyficznego na białko kocie przed nabyciem futerek też tam robiłam. Ładnie pobrali krew małemu, kiedy powiedziałam, że ma ZA, nawet nie zdążył pisnąć.
Truskawka pisze:Żelazna.... niezapomniane jazdy męża z materiałem przy każdej biegunce małego.... O każdej porze dnia można było podrzucić. No i oczywiście badania IGE specyficznego na białko kocie przed nabyciem futerek też tam robiłam. Ładnie pobrali krew małemu, kiedy powiedziałam, że ma ZA, nawet nie zdążył pisnąć.
Ja tam robiła wszystkie badania ciążowe <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> mieli do mnie cierpliwość bo ja boję się pobierania krwi <roll>
a już test obciążenia glukozą to mistrzowsko wykonali ... i dali cytrynę do glukozy :-)
Strasznie martwię się o tego mojego kociego chłopczyka. Dopoiłam go strzykawką - to obraziła się na kran itd itp
Mam nadzieję, że wyjdziemy na prostą z tymi sikami <ok> <ok> <ok>
No myslalam, ze wroce i o drowotnych klopotach bedziemy juz tylko wspominac...
Karmelku nie wyglupiaj sie, zdrowiej, kotku !
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
coś mi nie wychodzi to zbieranie się do pracy po tak długiej przerwie praca powinna być dozowana po urlopie :-) po trochu i nie na tak wczesna poranną godzinę :-)
Ooo tak u pańci w szafie jest najlepiej <mrgreen> Ja w środę do pracy, jakoś ciężko będzie sie pozbierać po takim długim wolnym, a co najgorsze kolejna taka laba dopiero w lipcu