Kot Teodor ;)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Dominikana
Posty: 1155
Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
Płeć: Kobieta
Skąd: Jelcz-Laskowice

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: Dominikana »

Wydaje mi się, że Teo ładnie dochodzi do siebie, już mu dopka się nie zatacza tak jak na początku, po przebudzeniu w pewnym momencie nawet nie wiem kiedy wskoczył na wersalkę i przybrał pozę jakby chciał się bawić w ganianego... mimo że pilnuję to i tak mu się udło wskoczyć, dobrze ze to wersalka a nie blat w kuchni. Oczywiście było tak jak myślałam ... obudził się i szukał jedzenia ... dostał skromną porcję chrupków wypił sporo wody, później zaprowadziłam go do kuwetki zrobił siusiu a teraz sobie dalej śpi moje serduszko <zakochana>
Dziękuję za kciuki i słowa otuchy to pomaga :roza: :roza: :roza:
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: beev »

I juz z górki <ok>
ja w nocy pilnowałam małego żeby nie wskoczył na meble albo drapak, ale oczywiście jak przysnęłam to mały siedział na samej górze drapaka :((((
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: norka »

i jak minęła Wam noc?..... :-)
Awatar użytkownika
Dominikana
Posty: 1155
Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
Płeć: Kobieta
Skąd: Jelcz-Laskowice

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: Dominikana »

Noc upłynęła spokojnie... ja padłam ok 12.30 i spałam do 7 rano, bo o tej godzinie Teo zaczął śpiewać, że chce jeść...oczywiście nie obyło się bez mruczanek na klacie, co bardzo mnie ucieszyło bo to znak, że się na mnie mocno nie obraził...Wczoraj wieczorem ok 23 domagał się bardzo głośno jedzenia wiec też dostał parę kulek... później zaniosłam go do rondelka, ułożyłam się wygodnie w wyrku a tu znów z kuchni dobiega głośne miauuu...więc się wygrzebałam i idę...a tam Teo domaga sie do mizianek ... i tak siedziałam z nim na podłodze i głaskałam to bidne kociątko...po miziankach już wczoraj zachciało mu sie zabawy. Znalazł kawałek papierka i chciał z nim biegać...pozabierałam mu wszystkie zabawki ponownie wsadziłam do rądla i poszlismy spać w nocy nic nie słyszałam wiec chyba bylo spokojnie.
Dzisiaj to wygląda tak jakby nic mu się w ogóle nie stało ... biega "warczy, szczeka" na nas, chce bawic się w ganianego, wszystkie zabawki są już wywleczone na podłogę, także wracamy do normalności :-)
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za kciuki, porady i ciepłe słowa :kwiatek:
Awatar użytkownika
norka
Agilisowy Rezydent
Posty: 2610
Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: norka »

no to super...na pewno spadł Ci już kamień z serca....no i macie kastrację za sobą.... <tańczy>
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: MoniQ »

Nie zdążyłam potrzymać kciuków, to teraz zacisnę, żebyście jak najszybciej zapomnieli o zabiegu :)
Głaski dla Teosia :kotek:
Awatar użytkownika
Dominikana
Posty: 1155
Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
Płeć: Kobieta
Skąd: Jelcz-Laskowice

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: Dominikana »

Na szczęście to już za nami :-) Nam się ciut przedłużyło z kastracją bo najpierw brak czasu w pracy, w okresie przedświątecznym nie chciałam bo w planach mieliśmy z Teo wyjazd na Święta do"babci" a po powrocie w piatek udało nam się umówić na zabieg i w sobotę ciachanie.
Awatar użytkownika
beev
Posty: 2513
Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
Płeć: kobieta
Skąd: Lubsko

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: beev »

super że już Teoś jest pełen wigoru :radocha: :kotek:
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: Kasik »

Ciesze się, ze wszystko dobrze i Teos doszedł do siebie :kotek: :kiss:
Awatar użytkownika
Dominikana
Posty: 1155
Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
Płeć: Kobieta
Skąd: Jelcz-Laskowice

Re: Kot Teodor ;)

Post autor: Dominikana »

Nie wiem czy z tym powrotem do normalności się ciut nie pospieszyłam ... wczoraj popołudniu zauważyłam mokre czerwone plamki w miejscu gdzie były cięcia ... dzisiaj te miejsca tez są czerwonawe, jak siada to zostawia centki krwi ... krew nie leje się ale coś mi się to nie podoba ... od wczoraj się mega denerwuje ... dobrze ze dzisiaj normalny dzień pracy... zaraz będziemy dzwonić do weta. Teo niby zachowuje się normalnie, dzisiaj, nie gania bo obserwuje padajacy śnieg .... zalawtwil ładnie wszytko co trzeba tylko albo az te plamienie mnie niepokoi :((((
Zablokowany