Lili i Bazylek
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lili
Ja też pomogę
<ok> <ok> <ok>
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili
jesteście kochane.. i naprawdę pisałam już Adze że jest mi okropnie wstyd bo pech chcial że jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji jak teraz ( finansowo) moje zwolnienie , wynajem mieszkania
.. i nie w takim celu napisałam posta by wyciągać rękę .. narazie muszę jechać do weterynarza i zobaczymy co powie , a Wam za dobre serca i za same chęci po prostu nie wiem jak dziękować .. a słów nie ma że są jeszcze ludzie tak bezinteresowni jak Wy :* Macie ogromne serca :* i wiem sama po sobie że dobro do ludzi wraca <serce> ja tylko dzisiaj siedze i rycze o Bazyla a potem ze szczęścia że kogoś poruszył los Bazyla że chce mu bezinteresownie pomóc, bo czuje/czułam się bezradna i strasznie źle gdy człowiek chciałby a ograniczają go finanse
.
My ze swojej strony pokryjemy na max tyle ile się da, kilka rzeczy wystawiłam na aukcje i myślę że coś tam się uzbiera
mam nadzieję - bo chcemy ratować Bazyla. Narazie próbujemy ze wszystkich sił znaleść przyczynę a endoskopia noska by tak naprwdę odpowiedziała na pytania wszystkie. Odezwę się wieczorkiem co tam nam powiedział weterynarz
I jeszcze raz dziękuję za wsparcie , każdej jednej osobie :* <serce> Jesteście wielkie :*
My ze swojej strony pokryjemy na max tyle ile się da, kilka rzeczy wystawiłam na aukcje i myślę że coś tam się uzbiera
I jeszcze raz dziękuję za wsparcie , każdej jednej osobie :* <serce> Jesteście wielkie :*
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Lili
Bazyl od pierwszego wstawionego przez Ciebie zdjęcia poruszył moje serce, nie wyobrażam sobie aby mu nie pomóc. Trzymam ogromne kciuki za niego i również wspomogę grosikiem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lili
Ja też bardzo mocno trzymam kciuki za Bazylka <ok> <ok> <serce> <serce> i też grosik od siebie dorzucę dla bidulki <serce> ja wiem najlepiej co to znaczy ratować i bardzo kochać chorego kocurka ,my też cały czas walczymy o Kolorusia .
Mogg
<serce>
Mogg
- mogg
- Posty: 184
- Rejestracja: 02 lis 2013, 22:39
- Płeć: kotka
- Skąd: Kielce
Re: Lili
Nawet nie wiecie ile samo wsparcie znaczy bo naprawdę nie ma osoby która by była obojętnie przeszła obok misia 
Narazie sobie radzimy i mam nadzieję że podołamy
Jest jakieś światełko w tunelu ponieważ wcześniej wysięk był tylko z 1denj dziurki co miało znacznie gorsze rokowania niż wysięk z 2ch. Po antybiotyku który miał teraz jest poprawa i to całkiem niezła dlatego weterynarze zadecydowali aby dać jeszcze 2 tygodnie Bazylkowi na antybiotyku bo bo dzisiejszym obejrzeniu kota wygląda to na przewlekłe zapalenie zatok. Jest szansa dlatego że antybiotykiem wyprowadzimy Bazylka na prostą
<tańczy>
Narazie dajemy odpornościowy lek na s.. zapomniałam nazwę bo dopiero zamówiłam go u nich i standardowo antybiotyk , Bazyluń ma 2 tygodnie na pozbycie się gila z nosa a Weci powiedzieli że naprawdę nie jest tak źle
jeśli to nie zadziala dopiero endoskopia
Dziękujemy już teraz i dalej prosimy o kciuki oby wyjazd nigdzie nie był potrzebny
a Bazylek w końcu był wyleczony.
Ps. Z rozmowy z weterynarzem wynikało ze Bazyl prawie rok chodzi już z tym katarem bo Pan Doktor( poprzedni właściel) miał to w nosie ... i ten 2 brytyjczyk który jest u niego mial tak samo że gile ciągnęły się okropnie.
Narazie sobie radzimy i mam nadzieję że podołamy
Jest jakieś światełko w tunelu ponieważ wcześniej wysięk był tylko z 1denj dziurki co miało znacznie gorsze rokowania niż wysięk z 2ch. Po antybiotyku który miał teraz jest poprawa i to całkiem niezła dlatego weterynarze zadecydowali aby dać jeszcze 2 tygodnie Bazylkowi na antybiotyku bo bo dzisiejszym obejrzeniu kota wygląda to na przewlekłe zapalenie zatok. Jest szansa dlatego że antybiotykiem wyprowadzimy Bazylka na prostą
Narazie dajemy odpornościowy lek na s.. zapomniałam nazwę bo dopiero zamówiłam go u nich i standardowo antybiotyk , Bazyluń ma 2 tygodnie na pozbycie się gila z nosa a Weci powiedzieli że naprawdę nie jest tak źle
Dziękujemy już teraz i dalej prosimy o kciuki oby wyjazd nigdzie nie był potrzebny
Ps. Z rozmowy z weterynarzem wynikało ze Bazyl prawie rok chodzi już z tym katarem bo Pan Doktor( poprzedni właściel) miał to w nosie ... i ten 2 brytyjczyk który jest u niego mial tak samo że gile ciągnęły się okropnie.