Voldemort i Sméagol
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Voldemort i Sméagol
Cudne fotki, półka nad kaloryferem rządzi <ok>
Jak się czują kociaste? Czy ten problem ze stawem Smeagola to tylko objawowo? A nie da się operacji jak Dorszka pisała??? Jak teraz tam u Was jest?
Jak się czują kociaste? Czy ten problem ze stawem Smeagola to tylko objawowo? A nie da się operacji jak Dorszka pisała??? Jak teraz tam u Was jest?
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Voldemort i Sméagol
Uwielbiam te golaski <zakochana> <zakochana>
Świetne zdjęcia, półka nad kaloryferem faktycznie super
Jak sytuacja ze stawem biodrowym?
Świetne zdjęcia, półka nad kaloryferem faktycznie super
Jak sytuacja ze stawem biodrowym?
- Truskawka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 453
- Rejestracja: 16 mar 2014, 14:06
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Voldemort i Sméagol
Naprawdę bardzo dbasz o te kocurki. A co na ten staw biodrowy powiedział Twój hodowca? Czy doradził ci coś w tej sprawie? Nie wiem jak to jest w przypadku kotów, ale w przypadku psów np. takich owczarków podhalańskich, dysplazja stawu biodrowego to poważna wada. Mój kolega kupując takiego psa szukał hodowcy, który miał badania z pokolenia na pokolenie pokazujące, że jego hodowla jest wolna od dysplazji.
-
Corsini
- Posty: 52
- Rejestracja: 09 sty 2014, 17:06
- Płeć: M
- Skąd: Warszawa
Re: Voldemort i Sméagol
Biodro po wizycie u ortopedy i tygodniowym leczeniu przeciwzapalnym już nie wypada - skurcze nie łapią. Operacja przyniosłaby więcej szkody niż pożytku. Nie wyobrażam sobie tych kotów unieruchomionych w gipsie - są zbyt aktywne. Kociaki pochodzą z małej hodowli (jedna kotka) i jest to 3 miot, wcześniej problemy się nie pojawiały.
Te schorzenie dotyczy psów ras dużych i rzeczywiście takie hodowle się monitoruje, a szczeniaki bada i póki są malutkie można próbować to korygować. Jednak te psy mają najczęściej grubo ponad 20kg i to od ciężaru ciała wada się pogłębia. U kotów jest to niespotykane, a raczej przebiega bezobjawowo. To szczęście w nieszczęściu że jednak trafiło się na lekarza który postanowił zrobić porządne RTG pod narkozą, żeby to sprawdzić. Teraz przynajmniej wiem z czym mam do czynienia.
Półka okazała się koniecznością, ze względu na ciągłe spanie na grzejniku co spowodowało dwa problemy.
1) Zaburzenie konwekcji i spadek sprawności cieplnej gdy się kociska wylegują na kratce (wyższe rachunki a zimniej w mieszkaniu)
2) Poparzone łapy
Położenie ręcznika na wierzch jedynie nasiliło problem pierwszy nie eliminując problemu drugiego, bo ręcznik był ciągle ściągany. Zamontowanie na grzejniku tunelu widocznego na zdjęciach też nie pomogło, bo cieplej było na kratce. Dopiero własnoręcznie wykonana półeczka ze szczebelkami pomogła - ciepło może wylatywać na mieszkanie, a koty mogą leżeć tuż nad grzejnikiem bez poparzonej skóry.
Te schorzenie dotyczy psów ras dużych i rzeczywiście takie hodowle się monitoruje, a szczeniaki bada i póki są malutkie można próbować to korygować. Jednak te psy mają najczęściej grubo ponad 20kg i to od ciężaru ciała wada się pogłębia. U kotów jest to niespotykane, a raczej przebiega bezobjawowo. To szczęście w nieszczęściu że jednak trafiło się na lekarza który postanowił zrobić porządne RTG pod narkozą, żeby to sprawdzić. Teraz przynajmniej wiem z czym mam do czynienia.
Półka okazała się koniecznością, ze względu na ciągłe spanie na grzejniku co spowodowało dwa problemy.
1) Zaburzenie konwekcji i spadek sprawności cieplnej gdy się kociska wylegują na kratce (wyższe rachunki a zimniej w mieszkaniu)
2) Poparzone łapy
Położenie ręcznika na wierzch jedynie nasiliło problem pierwszy nie eliminując problemu drugiego, bo ręcznik był ciągle ściągany. Zamontowanie na grzejniku tunelu widocznego na zdjęciach też nie pomogło, bo cieplej było na kratce. Dopiero własnoręcznie wykonana półeczka ze szczebelkami pomogła - ciepło może wylatywać na mieszkanie, a koty mogą leżeć tuż nad grzejnikiem bez poparzonej skóry.
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Voldemort i Sméagol
One są komiczne <zakochana>
Cieszę się, że z biodrem już lepiej

Cieszę się, że z biodrem już lepiej
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Voldemort i Sméagol
O matko, nie sądziłam, że to powiem, ale oni są cudni
Długonóg mnie powalił <lol>
Długonóg mnie powalił <lol>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Voldemort i Sméagol
- Truskawka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 453
- Rejestracja: 16 mar 2014, 14:06
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Voldemort i Sméagol
Corsini, te stworki nie mogły chyba lepiej trafić, niż pod Twoje skrzydła. Dużo zdrowia dla obu <serce>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Voldemort i Sméagol
Uff, dobrze że ze stawem lepiej
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Voldemort i Sméagol
Uwielbiam oglądać te dwa ufoki 