Fado ma takie coś w sobie , że poprostu można się nim tylko zachwycać.... kolorek i te oczęta... Gratuluję cudnych kotów.
Szkoda mi tylko, że nie zobaczyłam pyszczka Arabici na żywo na Wystawie w Chorzowie..., dama akurat spała w najlepsze i pozwoliła patrzeć jedynie na swoją grzbietowo-pupciową część :-) i tak śliczną


