Lucek, Leoś i Jadwinia
- alakin
- Posty: 873
- Rejestracja: 18 lis 2014, 01:38
- Płeć: *
- Skąd: Kraków
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Cudne kociaki
cudne widoki <roll> Czego wiecej chcieć od życia ... <tańczy>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Kochana moja Jadwinia miód na serce <zakochana> ale widok za oknem to mi też dech zaparł wow ja bym z Jadwinia Luckiem i Leosiem sobie cały dzień na tym parapecie siedziała <lol> <serce>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Jadwiniu
Widoczki z okna też mi się podobają :-)
Widoczki z okna też mi się podobają :-)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
No i Jadwinia <zakochana> , ale ma miejscówę, widok z okna jak z bajki - Andersen mi się skojarzył
No i Jadwinia <zakochana> , ale ma miejscówę, widok z okna jak z bajki - Andersen mi się skojarzył
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Dzięki dziewczyny
Jako rodowita warszawianka zawsze szczerze i z pełnym przekonaniem bronić będę mojego miasta, które nie jest ani brzydkie, ani "zaludnione". Warszawa oczywiście jest tym bardziej ruchliwa im bliżej centrum, ale jest też bardzo zielona, dzięki parkom, moim ukochanym Łazienkom, parkowi Ujazdowskiemu, Saskiemu, Skaryszewskiemu... a jej peryferia to masa cichych i pięknych miejsc - Saska Kępa, oficerski Żoliborz, stary Mokotów, stara Sadyba i "nasz" Wilanów :-)
Z tego akurat okna, dzięki sąsiadowi który wybudował swój "skromny domek" akurat vis-a-vis pokoju Zuzi, widok jest najładniejszy, co doceniają Jadwinia i Leoś :-) Lucek albo nie jest zwolennikiem aż tak ostentacyjnej prezentacji swoich możliwości, albo zżera go zawiść, że nasze lokum jest znacznie skromniejsze <lol> bo nigdy go na tej poduszcze nie widziałam
) zmrożonych spojrzeniem przez Lucka siedzącego w przedpokoju, wycofało się do drzwi wejściowych pytając, czy nie zaatakuje <lol>
Jako rodowita warszawianka zawsze szczerze i z pełnym przekonaniem bronić będę mojego miasta, które nie jest ani brzydkie, ani "zaludnione". Warszawa oczywiście jest tym bardziej ruchliwa im bliżej centrum, ale jest też bardzo zielona, dzięki parkom, moim ukochanym Łazienkom, parkowi Ujazdowskiemu, Saskiemu, Skaryszewskiemu... a jej peryferia to masa cichych i pięknych miejsc - Saska Kępa, oficerski Żoliborz, stary Mokotów, stara Sadyba i "nasz" Wilanów :-)
Z tego akurat okna, dzięki sąsiadowi który wybudował swój "skromny domek" akurat vis-a-vis pokoju Zuzi, widok jest najładniejszy, co doceniają Jadwinia i Leoś :-) Lucek albo nie jest zwolennikiem aż tak ostentacyjnej prezentacji swoich możliwości, albo zżera go zawiść, że nasze lokum jest znacznie skromniejsze <lol> bo nigdy go na tej poduszcze nie widziałam
Bo to jest kot obronny <lol> Kiedyś dwóch postawnych hydraulików (czy ktoś kiedyś widział drobnej postury hydraulika?Molly pisze:Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Bo to jest kot obronny <lol> Kiedyś dwóch postawnych hydraulików (czy ktoś kiedyś widział drobnej postury hydraulika?Molly pisze:Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
Ja w Warszawie byłam 27 lat temu to pewnie trochę sie zmieniło <strach> <lol> jakoś mi nie po drodze nad morze <kciukwdół>
- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
moim marzeniem jest zwiedzić Warszawę....bo nigdy właściwie tam nie byłam....(nie licząc wyprawy do Ministerstwa Kinematografii po zezwolenie na otwarcie wypożyczalni kaset video 24 lata temu <mrgreen> )
a marzy mi się zobaczyć te wszystkie piękne miejsca o których napisała Hann....i wiele innych...
a co do groźnego kota....mój 7 miesięczny, czyli jeszcze "mały" Wezyr przestraszył księdza,który przyszedł po kolędzie <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
a marzy mi się zobaczyć te wszystkie piękne miejsca o których napisała Hann....i wiele innych...
a co do groźnego kota....mój 7 miesięczny, czyli jeszcze "mały" Wezyr przestraszył księdza,który przyszedł po kolędzie <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
To trzeba się wiosną skrzyknac i spotkać na kawie w Łazienkach <ok> takie spotkanie forumowe 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
<lol> <lol> <lol> Ale "zaludnione" to nie jest obrazliwe stwierdzenie, nie masz co przed nim Warszawy bronic <lol> .Hann pisze: Jako rodowita warszawianka zawsze szczerze i z pełnym przekonaniem bronić będę mojego miasta, które nie jest ani brzydkie, ani "zaludnione".
Bo jakby nie patrzec, w "gestosci zaludnienia" jest w czolowce polskich miast
(osobiscie tez Warszawe lubie, choc dosc malo ja znam.... pare lat temu z TZ'em zwiedzalismy, to naprawde LADNE miasto. I Palac Kultury nam sie obojgu BARDZO podoba, naprawde.)
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
Oj ja wiem, ja wiem, chciałam tylko powiedzieć, że "moja" Warszawa zupełnie z "zaludnieniem" mi się nie kojarzy, bo "zaludnienie" z moich obrzeży miasta rzadko mam okazję oglądaćyamaha pisze:Ale "zaludnione" to nie jest obrazliwe stwierdzenie, nie masz co przed nim Warszawy bronic <lol> .
Dość o tym. Chciałam powiedzieć, że słońca mi brak, ale znalazłam je na zdjęciach, którymi i z Wami się podzielę <mrgreen>