Aniu, dziękuę
Uff, my wlasnie po wizycie u weta, duze to dla mnie wyzwanie pakowac sie do taksowki z dwoma transporterami, a juz najgorsze zapakowac oba potffory do transporterow. Najpierw zamawiam taksowke, a potem mam 10 min na cala operacje z zejsciem na dol, dzis nikt za lozko nie spitolil wiec poszlo sprawnie i szybko <mrgreen>
Kaycia zaszczepiona, minelo poltorej roku od ostatnich szczepien. O dziwo zatoki czyste, tego balam sie najbardziej. Temperaturka OK, waga 4,5 kg. Oczka troszke dalej lzawia, ale nie jest zle. Tak się moja kocinka rozemocjonowala wizyta u weta, ze zgubila sporo siersci i przez godzine byla dwa razy na kupce w kuwecie
Tysonek na szczepienie idzie za pół roku, zatoki czyste, temperaturka, OK, waga 5,5 kg. Pazurki kazalam przyciac przy samej doopie bo dziad nie daje w domu zrobic sobie manicure, Pan doktor poczestowal tez Tysonka znienawidzonym Dentiseptem, ale z tym i u weta nie jest latwo. Nie ma mowy o posmarowaniu, jedynie wcisniecie na oslep do paszczy wchodzi w gre. Dzisiaj uslyszalam sporo komplementow o Tysonku, jakie to duze i piekne kocurro, jaka siersc gesta no i takie tam, miod na serce, wiadomo <roll>
Po długich poszukiwaniach innego weta zdecydowalam, ze zostaniemy tam gdzie jestesmy. Okazuje się, że mozemy zlecic dokladne badania w zewnetrznym laboratorium i w ten oto sposob dostalam dzisiaj cala rozpiske LABOKLIN-u. Teraz musze tylko usmiechnac sie do dobrego duszka zeby podpowiedzial, co trzeba dokladnie zrobic, w lutym jak przyjedzie TZ bedziemy dzialac dalej. Wczesniej jak prosilam o zrobienie badan krwi "na wszystko" mialam jak sie okazuje podstawowe profile i wszystko bylo robione na miejscu.
Postaram sie potem wstawic zdjecia kotkow, zaraz uciekam z domu, niech sobie spokojnie odespia dzisijsze stresy.
Aaaaa, znowu trafilam na tego samego kutafona, co mi kazal kota do bagaznika dac <wsciekly> Doktorek mi zamowil taksowke bo ze stresu blondynka bez telefonu sie wybrala i razem pakowalismy koty do auta, a ten znowu "moze do bagaznika je damy". Powiedzialam doktorkowi zeby nie sluchal, a wsiok uslyszal zeby se qrwa sam do bagaznika poszedl <wsciekly>
Milej soboty
