Magnus i Madox
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Magnus
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Magnus
Hurra 10

- norka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2610
- Rejestracja: 17 cze 2014, 17:02
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Magnus
10....czyli High Five razy dwa <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Magnus
To już prawie tydzień. <tańczy>
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Magnus
Asiu, Trzej Amigos, każdy inny, każdy piękny
No a Dziadunio potwornie rozczulajacy <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
10 <yamaha>
No a Dziadunio potwornie rozczulajacy <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
10 <yamaha>
- Dominikana
- Posty: 1155
- Rejestracja: 21 sie 2014, 16:31
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Jelcz-Laskowice
Re: Magnus
Śliczne stadko :-) Zdjęcia Fusia są rozczulające i zaraz przypomina mi się mój Gaculek, z którym podobnie jak i Ty spędziłam prawie połowę życia <serce> Głaski dla całej trójki
Ciesze się że to już tylko 10 <mrgreen>
Ciesze się że to już tylko 10 <mrgreen>
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Magnus
<tańczy> 10 <tańczy>
A kocierzyński już zaplanowałaś ? :-)
A kocierzyński już zaplanowałaś ? :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Magnus
Oj 10 dni minie raz dwa... :-)
Pewnie masz motyle w brzuchu :-)
Pewnie masz motyle w brzuchu :-)
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Magnus
Tak, tak! Kocierzyńskie już zaklepane <roll>Joanna P. pisze:<tańczy> 10 <tańczy>
A kocierzyński już zaplanowałaś ? :-)
-
Aga L.
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1322
- Rejestracja: 08 gru 2012, 18:21
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Magnus
Jak tak czytam o Waszych dokoceniach ragdollami to radość miesza się u mnie z podświadomym strachem o rezydentów, o to, czy brytyjczyki, te nieprzytulaste koty, nie zejdą na drugi plan przy tych narączkowych słodziakach?
Wiem, na pewno przesadzam i będziecie je kochać jak dawniej ale nie mogę się pozbyć obaw. Nic się nie zmieni, prawda? <hm>